2. Recenzja „Dobrani” Ally Condie

19:36

„Nasze wspólne chwile są niczym burza, niczym gwałtowna wichura i deszcz, coś zbyt wielkiego, by tym kierować, a zarazem zbyt silnego, by przed tym uciec. Ten żywioł mnie porywa, szarpie za włosy, zostawia krople wody na twarzy, sprawia, że czuję się wreszcie żywa. Jak w każdej burzy zdarzają się tu też chwile spokoju i wytchnienia, a także i takie, gdy nasze słowa rozszczepiają błyskawice.”
Przyszłość. Idealne Społeczeństwo. Wszystko dokładnie zaplanowane. Brak wolnej woli. Na nic nie ma wpływu. Wszyscy uważają, że to szczęśliwe życie. Mają wszystko czego potrzebują. Pracę, dom, rodzinę. Nawet sami nie gotują. Codziennie o odpowiednich porach dostarczane są im do domów wymierzone porcje jedzenia. Nie ma samochodów, ale są kolejki. Moją możliwość dojazdu, ale tylko w konkretnych godzinach. Nigdy nie decydują sami o sobie ani o swoim życiu. Wszystko narzuca im  Społeczeństwo od jedzenia po Wybranka, z którym spędzą resztę życia. W roku swoich 17 urodzin organizowany jest Bankiet Doboru, podczas którego nastolatki poznają swoją drugą połówkę, której nigdy wcześniej nie widzieli na oczy. W wieku 21 lat wezmą z nią ślub i zwiążą swoje żywota już na zawsze.

Siedemnastoletnia Cassia jedzie ze swoimi rodzicami i rodziną najlepszego przyjaciela Xandera na Bankiet Doboru. Jest bardzo zdenerwowana, ale jednocześnie ciekawa, gdyż to przyjęcie pozwoli jej odnaleźć swoją miłość. Gdy w Ratuszu Funkcjonariusze wyczytują jej nazwisko, wstaje by zobaczyć na ekranie twarz swojego Wybranka. Ale ekran pozostaje ciemny. Wszyscy wiedzą co to znaczy. Osoba, którą poślubi Cassia znajduje się w Ratuszu i to może być każdy chłopak, chodzący z nią do szkoły. Dziewczyna jest niezdecydowana, ale gdy słyszy nazwisko Xandera jest wniebowzięta. W srebrnym pudełku dostaje mikrokartę z informacjami o swoim Wybranku. Choć wie, że nie musi jej czytać, następnego dnia, gdy nie ma nikogo w domu sprawdza kartę w porcie. Uśmiecha się, gdy widzi jego przystojną twarz i postanawia zobaczyć jakie Rady i wskazówki daje jej Społeczeństwo na temat Xandera. Ale nim dotyka ekranu twarz chłopaka znika i pojawia się inna, którą Cassia doskonale zna. Choć spiker z mikrokarty oznajmia, że Ky Markham jest jej Wybrankiem  nie wierzy w to. Gdy ekran ponownie ciemnieje dziewczyna wie, że coś jest nie tak. Po tych wydarzeniach życie Cassii przestaje być takie idealne, a ona przestaje być pewna co do nieomylności Społeczeństwa.

Czytałam wiele książek na temat przyszłości i wydaje mi się, że ta wizja jest najlepsza (o ile nie najciekawsza) ze wszystkich. Ludzie są szczęśliwi, mimo że brak im wolnej woli. Robią to co narzuca im Społeczeństwo  i nie zadają pytań. Ale gdy Cassia dostrzega możliwość wyboru jest ciekawa opcji niezaaprobowanej przez świat. Przestaje ufać Funkcjonariuszom, zaczyna chować coraz to poważniejsze sekrety, choć wie że może ją to kosztować utratę wszystkiego co kocha. Walczy o to na czym jej zależy nie bacząc na konsekwencje. Chce po prostu być szczęśliwa u boku swej miłości. A czy będzie jej to dane?

Książka kończy się w idealnym momencie. Pozostawia niedosyt i oczekiwanie na rozwinięcie. Choć nie jest źle napisana myślę, że czegoś jej brakuje. Może to kwestia bohaterki, a może czegoś innego. A może chodzi o zmiany zachodzące w Cassii. Na początku skromna i łagodna z każdą przeczytaną stroną staje się coraz bardziej stanowcza i twarda. Ale dzięki temu wie jak walczyć o swoje i na pewno to wykorzysta.

Polecam tę książkę głównie osobom lubiącym nastoletnie miłości i doceniającym potęgę tego uczucia. Dojrzały czytelnik raczej nie znajdzie w niej nic wartego uwagi. Sądzę, że osoby które pokochały trylogię „Delirium” znajdą tutaj coś co je zainteresuje. 

Moja ocena: 8/10

0 komentarze