11. Recenzja „Dziewięć żyć Chloe King. Upadła” – Liz Braswell

19:04

„Same zagadki i tajemnice, a ona nie ma pojęcia, jak rozwiązać którąkolwiek z nich. Nagle poczuła się ogromnie samotna. Z kim mogłaby porozmawiać? Kto może jej pomóc? Kto ją zapewni, że wszystko będzie dobrze?”
Chloe King najzwyklejsza nastolatka mieszkająca w San Francisco. Mieszka z nadopiekuńczą matką, która nie pozwala się jej spotykać z chłopakami. Ma dwójkę najlepszych przyjaciół – Amy i Paula. Najważniejszą dla niej osobom od zawsze była i jest Amy. Pomagała Chloe w wielu kłopotach i po każdej kłótni z matką dziewczyna mogła się wygadać swojej przyjaciółce. Do dnia przed szesnastymi urodzinami Chloe. Trójka przyjaciół wybrała się wtedy na Coit Tower, na wagary, aby uczcić, jak to w USA – sweet sixteen bohaterki. Niestety sprawy się pokomplikowały. Świeżo upieczona szesnastolatka wypadła za barierkę i spadła siedemdziesiąt metrów w dół. I przeżyła…

Od tamtej pory życie Chloe zaczęło się zmieniać. Jej osobowość zaczęła nabierać charakteru. Choć wcześniej zaczynała być buntowniczką w końcu udało jej się to osiągnąć. Stała się bardziej odważna i częściej mówiła swoje zdanie. Zaczęła umawiać się z chłopakami, do których nigdy wcześniej by nie zagadała. Ale najdziwniejsze było to, że od tamtego tajemniczego wypadku zaczęła się zmieniać także fizycznie. Biegała z ogromną prędkością, skakała po dachach i zaczęła bardzo dobrze walczyć. Mało tego, potrafiła wysunąć pazury, a także wyostrzył jej się węch. Stawała się człowiekiem-kotem. Istotą nadprzyrodzoną. I podobało jej się to. Dopóki ktoś nie zaczął czyhać na jej życie.

Pomysł na książkę – rewelacyjny. Powiew świeżości w ten fantastyczny gatunek. Przedstawienie postaci – cudowne. Choć nie przepadam za narracją trzecio osobową tutaj w ogóle mi nie przeszkadzała. Treść lektury – zniewalająca. Pokazywanie wszystkim zmian zachodzących w bohaterce jest bardzo interesujące. Najważniejsze jednak jest to, że nie ma tutaj cenzury jak w wielu książkach tego typu. Wreszcie świat ukazany takim jaki naprawdę jest. Bez zbędnych ceregieli.

Autorka bardzo umiejętnie przedstawiła cały świat Chloe. Mimo, że dziewczyna nie była narratorką mogłam czuć co się dzieje w jej głowie. Cała pozycja jest pokazana z perspektywy dziewczyny z kocimi zdolnościami. Mimo, że ona je dopiero w sobie odkrywa ma nadzieję, że rozwiną się w szybkim tempie i pozostaną w jej ciele na zawsze.

Nigdy wcześniej nie słyszałam o takiego typu książce. Jestem nią całkowicie oczarowana. Wciągnęła mnie w świat cudowny i przerażający zarazem. Pokazała jak to być kimś nienormalnym w całkiem normalnym świecie. Choć nadal nie wiem, dlaczego Chloe ma te wszystkie nadnaturalne moce, mam nadzieję, że wszystko wyjaśni się w następnych częściach. Myślę, że ta pozycja jest trochę za krótka. Cała akcja tak nagle się urywa. I choć jest wielki niedosyt powinien on być bardziej zaogniony nieziemskim zakończeniem. Czymś nieprawdopodobnym.

Książkę polecam wszystkim osobom kochającym paranormal. Nigdy więcej nie spojrzycie na świat tak samo. Zobaczycie coś co was zwali z nóg tak, że nie będziecie mogli się podnieść.

Moja ocena: 9/10

0 komentarze