6. Recenzja „(Nie)Umarli: Arizona” – Eden Maguire

18:37

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ CZĘŚCI [(NIE)UMARLI: JONAS]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! 
„Przeszłość to przeszłość. Niczego nie da się cofnąć, choćbyśmy nie wiadomo jak próbowali.”
(Nie)Umarli istnieją wokół nas, choć o nich nie wiemy. Może to być każda osoba, która została zamordowana w przeciągu roku. Właśnie tyle mają czasu na rozwiązanie zagadki swojej śmierci. Dwanaście miesięcy. Mają magiczne zdolności. Potrafią się teleportować, posiadają bardzo dobry słuch, a także mogą wyczyścić pamięć tak, że po ich obecności zostanie ci tylko czarna dziura. Zabrane wspomnienia. Nie mogą pokazywać się żyjącym, ale bez ich pomocy nie przedostaną się na drugą stronę. Jak rozwikłać zagadkę swojej śmierci skoro się nie pamięta tego momentu, ani nie można nikogo zapytać o to co widział? Czy jest to możliwe bez łamania zasad panujących od wieków?

Darina niedawno pomogła jednemu (Nie)Umarłemu w rozwiązaniu jego zagadki. Teraz czeka ją dość niepokorna Arizona. Zamknięta w sobie, nie ufająca nikomu, ani niczemu. Z pozoru uszczypliwa i denerwująca. Skrywająca we wnętrzu wiele tajemnic. Chce przedostać się na drugą stronę, ale nie może pozbyć się dawnych nawyków. Nie pomaga Darinie w szukaniu informacji, zataja istotne fakty. Boi się rozwiązania zagadki. Jednocześnie chce wiedzieć kto ją zabił i nie ma zamiaru się o tym przekonywać. Jak pomóc osobie, która nie mówi nic? Która nawet nie mówi prawdy? Która nie chce twojej pomocy?

Pierwszą część czytałam z zapartym tchem. Mimo, że to było prawie dwa lata temu doskonale pamiętam jak się wtedy czułam. Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się kto zabił Jonasa. Jednak książka nie była idealna. Nie podobała mi się bohaterka, która odrzucała przyjaciół dla ludzi nieżyjących. Zostawiła cały świat za sobą tylko po to żeby móc jeszcze przez jeden rok być ze swoim chłopakiem. Tylko jak potem wrócić do normalnego życia? Do rodziny, przyjaciół, znajomych?

Kolejną zastanawiającą rzeczą jest to, że dziewczyna bardzo szybko odkrywa wszystkie od dawna skrywane sekrety Arizony. Im więcej się dowiaduje, tym ma coraz mniej szalone przypuszczenia co do śmierci koleżanki. Dziwne jest też to, że sama nie rozwiązuje zagadki, tylko Łowczy pokazuje jej zdarzenia tamtego feralnego dnia. Dlaczego nie mógł tego zrobić wcześniej? Wtedy Darina nie narażałaby się na niebezpieczeństwo, a zagadka byłaby rozwiązana w oka mgnieniu.

Według mnie w tej książce jest bardzo dużo niedociągnięć i spraw spornych. Pierwsza część była porywająca, a ta jest ledwo dobra. Myślę, że wydawnictwo podjęło dobrą decyzję o rezygnacji z kontynuacji tej serii. Nie posiada w sobie nic urzekającego czy interesującego. Sądzę, że jeśli przeczytałeś pierwszą część na pewno nie musisz czytać drugiej. Chyba, że bardzo chcesz.

Moja ocena: 4/10

0 komentarze