36. Recenzja „Cień i kość” – Leigh Bardugo

17:11

„Cóż jest nieskończone? Wszechświat i ludzka chciwość”
Ravka przed wieloma wiekami została podzielona na dwie części. Przez chciwość i pragnienie potęgi Czarnego Heretyka, czyli mrocznego Darklinga, najpotężniejszego Griszy powstała Fałda Cienia, która dzieli świat na Ravkę Zachodnią i Ravkę. W mrocznych odmętach Fałdy czają się wilkry. Paskudne stwory, które potrafią z odległości wielu kilometrów wyczuć ludzką krew. Przeprawienie się przez Fałdę jest wielkim wyczynem. Wymaga niebiańskiego spokoju i sporo odwagi. Fałda Cienia, inaczej zwana Niemorzem jest jedną wielką czarną plamą. Gdy żołnierze się przez nią przedzierają nie widać nawet czubka swojego nosa. Trzeba być przygotowanym na wszystko, a ogromne wilkry to jeden z najpewniejszych sposobów na śmierć.

Alina wraz ze swoim pułkiem mają zamiar przeprawić się na drugą stronę Niemorza. Boi się podróży przez legendarną Fałdę Cienia, ponieważ kompletnie nie ma pojęcia czego się spodziewać. Wie natomiast, że nie pozwoli tak od razu dać się pożreć. Razem ze swoim przyjacielem z dzieciństwa Malem przygotowują się na swoją pierwszą i być może ostatnią wyprawę przez Fałdę Cienia. Gdy w końcu wyruszają w głąb Niemorza, dziewczyna jest zdziwiona bezkresem ciemności ich ogarniającym. Przez pewien czas spokojnie przeprawiają się przez Fałdę, ale nic nie trwa wiecznie. Zostają zaatakowani przez wilkry i każdy z nich musi walczyć. Alina jest sparaliżowana strachem, gdy zabijają jej kolegę o imieniu Aleksy. Przed rychłą śmiercią ratuje ją Mal, ale wtedy sam zostaje ciężko ranny. W dziewczynie z ciężkiej bezczynności nad losem swoim i swojego kompana, budzi się moc, która może zniszczyć Fałdę Cienia, ale nie każdy chce ją wykorzystać do dobrych celów.

Nie czułam wielkiej potrzeby na zapoznanie się z tą książką, ale skoro dostałam Białego kruka od wydawnictwa, to aż szkoda nie sprawdzić dlaczego wszyscy tak zachwalają tę lekturę. Zacznę od plusów tak żeby troszkę osłodzić. Styl autorki jest bardzo ciekawy. Bardzo podobało mi się zobrazowanie Ravki i tylko było szkoda, że w swoim egzemplarzu nie miałam mapki tego świata. Wprowadzenie w naukę i umiejętności Griszów jest bardzo czysty i nie trudno jest się połapać w tych podziałach. Ogólnie książkę bardzo szybko i lekko się czytało. Nie wymaga od czytelnika wiele zaangażowania i wprowadzenia w lekturę. Pozycja nie jest długa i czyta się ją w oka mgnieniu.

Niestety są też minusy. Spodziewałam się czegoś całkiem innego po tej książce. Myślałam, że zostanie wszystko wykreowane w dużo lepszy sposób. Możliwe, że dobre recenzje spowodowały, że za dużo się spodziewałam po tej książce. Nic na to nie poradzę. Dla mnie największym minusem była bohaterka. Takie nieporadne i nudne dziewczę. Zero charakteru. Podatna na wpływy. Wystarczy, że facet jej powiedział, że może być bardzo ważna, a ona już rozpuszcza mu się w ramionach. Dla mnie postać Aliny była najgorsza z całej grupy, choć Mal też nie wyróżniał się niczym. Zwyczajny chłopak, nawet dobrze wysłowić się nie potrafi, a dialogi między Malem i Aliną ciągle zajeżdżały mi sztucznością. Nie było czuć między nimi żadnego uczucia.

Poza tym, gdy już dało się wprowadzić w świat Griszów i poznało się Ravkę, kolejna akcje w książce były bardzo łatwe do przewidzenia. Czytając tą pozycję nie czułam żadnego dreszczyku emocji, bo doskonale wiedziałam, albo chociaż się domyślałam co może się wydarzyć  w następnej chwili.

Według mnie ta seria nie wnosi wiele w rejony fantastyki, ale jest miłym odprężaczem. Gdy druga część zawita w naszym pięknym kraju z całą pewnością się za nią wezmę, ponieważ jestem wielce ciekawa dalszych przygód Aliny.

Moja ocena: 6/10

Recenzja napisana w ramach wyzwania W prezencie.

6 komentarze

  1. Ooo, pierwsza nie aż tak pozytywna recenzja tej książki. Większość osób daje jej wyższą ocenę. Myślę, że jak będę miała okazję to przeczytam "Cień i kość"

    OdpowiedzUsuń
  2. Również jestem w szoku, wszędzie czytałam same pochwały na temat tej książki, a tu proszę.. Podejrzewam, że przeczytam by się przekonać jak to z ta książką jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodobała mi się :D A może konkretniej to pomysł i Darkling mi się spodobali :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ravka, Czarny Heretyk, Mroczny Darkling, Fałda Cienie, Grisza, wilkry - strasznie tłoczno od tych dziwnych słów, które plączą mi język + wprost nie znoszę takich beznadziejnie nijakich postaci jak Alina, więc "Cień i kość" zdecydowanie sobie odpuszczam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh mnie się podobała książka, choć faktycznie Alina taka nijaka :) Ale czarny charakter fajnie wykreowany ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym się osobiście przekonać czy książka mi się spodoba bo różne opinie są o niej. Mam więc prośbę do ciebie, potrzebuję nazwy krainy z polskiej mapki a nie mam dostępu do książki więc jeśli masz możliwość to mogłabyś mi ją podać? Chodzi mi o nazwę, która na angielskiej mapce brzmi tsibeya. Z góry dziękuje za wszelką odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń