34. Recenzja „Król kruków” – Maggie Stiefvater

16:33

„- Czy to jest bezpieczne?!
- Bezpieczne jak życie!”
Szesnastoletnia Blue jest wyjątkowa w swojej magicznej rodzinie. Jej matka oraz wszystkie ciotki, z którymi mieszka zarabiają na wróżeniu. Każda z nich ma trochę odmienny dar widzenia przyszłości. Tylko młoda Blue została okradziona ze swoich magicznych zdolności. Nie posiada daru, który jest powiązany z jasnowidzeniem, natomiast dysponuje odmiennym rodzajem siły. Potęguje magię. Matka czasami prosi ją o uczestniczenie w seansach, aby dużo jaśniej widzieć nadchodzącą przyszłość. Blue uważa swój dar za bezużyteczny i bardzo chce zobaczyć świat takim jakim go widzą wszystkie kobiety w domu. Mimo, że sama nie posiada ogromnej mocy, odkąd pamięta została jej przepowiedziana wróżba: gdy pocałuje chłopaka, którego kocha, on umrze. Dziewczyna z wiekiem pisała różne scenariusze, jak mogłaby wyglądać jej miłość, aż w końcu po prostu stwierdziła, że się nie zakocha i będzie po problemie. Ale nowa ciotka, która przybyła do jej domu, dużo potężniejsza od wszystkich wróżek mieszkających do tej pory z Blue, przewiduje coś co sprawia, że dziewczyna znów postrzega  swoją pierwszą wróżbę jako przekleństwo.

Gansey, Adam i Ronan to trójka przyjaciół, chodzących do bogatej szkoły w Henriecie, której emblematem jest kruk.  Różnią się między sobą wszystkim. Jedynie Gansey, który starannie dobiera sobie kolegów, jest spoiwem, które sprawia, że jakoś ze sobą wytrzymują. Adam to skromny i nieśmiały chłopak. Dostał się do elitarnej szkoły tylko dlatego, że ma najlepsze wyniki, ale musi pracować, aby móc chodzić na zajęcia. Ronan to łobuz szukający zawsze pretekstu do bójki. Jest porywczy i dość brutalny. Od śmierci ojca zmienił się nie do poznania i w ogóle nie potrafi dogadać się ze swoim starszym rodzeństwem. Ostatnio coraz częściej nie chodzi do szkoły i olewa wszystko i wszystkich. Jedynie poszukiwania legendarnego Króla kruków, wraz z Ganseyem dają mu poczucie ważności. Gansey to wyniosły chłopak, od ponad roku niestrudzenie szukający linii mocy oraz zaginionego Glendowera. Śledzi wszystkie mity i legendy, które opowiadają o walijskim królu. Szuka wszystkiego co nadprzyrodzone w tym nietuzinkowym świecie. W końcu za namową Adama wybierają się do wróżki. A od tej wizyty zmienia się wszystko w ich poszukiwaniach.

Przyznam szczerze, że pierwszy raz miałam styczność z twórczością tej autorki i jestem nią oczarowana. Nie da się w kilku zdaniach opisać tego co czułam czytając tą pozycję. Jest to niebagatelnie wciągająca lektura, która pozostawia po sobie niezatarty ślad w naszym sercu i duszy. Autorka wykreowała cudowny świat pełen legend i mitów, gdzie drzewa potrafią mówić, a czas zastyga. Poznajemy wiele światów i historyczne postacie, o których nigdy wcześniej nie mieliśmy przyjemności słyszeć. Czujemy nowy, niezbadany krajobraz, prowadzący do innego, pełnego magii i wróżb życia i dostrzegamy w naturze coś o czym nigdy wcześniej byśmy nie pomyśleli.

Przede wszystkim spodobał mi się sposób ukazania wszystkich bohaterów. I mimo, że nie cierpię narracji trzecio osobowej, w tym wypadku powiedziałabym stanowcze NIE, gdyby świat był pokazany tylko z jednej perspektywy. Dzięki takiemu zabiegowi poznajemy bliżej Blue, jak i również chłopaków z krukami. Widzimy świat taki jaki pokazują nam inni, ale też pozostajemy obiektywni i sami możemy podjąć decyzję dotyczącą postępowania bohaterów.

W tej książce czuć jak emocje i działania, po prostu wylewają z niej strumieniami. Identyfikujemy się z każdą postacią i zastanawiamy co byśmy zrobili na jej miejscu. Jednocześnie kreujemy własną opinię na temat jej postępowania. Jestem zaskoczona postaciami Ganseya i Blue. Za każdym razem inaczej się zachowują i nie można do końca ocenić ich jako osób. Nigdy nie wiadomo co zrobią, ale ma się wrażenie, że nie będzie to coś nudnego. Właśnie dlatego uważam, że oni powinni być razem w kolejnych częściach tego cyklu.

Dodatkowo chciałabym stwierdzić, że niebanalnie autorka rozłożyła wszystkie wydarzenia. Na początku akcja jest dość powolna, ale jak w końcu przyspiesza to ledwo można za nią nadążyć. Według mnie to powoduje, że książka jest dużo ciekawsza. Natomiast najbardziej przypadło mi do gustu zakończenie. Idealny moment, idealny czas. Teraz po prostu nie można doczekać się kontynuacji, która niestety ma premierę dopiero we wrześniu…

Polecam tą książkę wszystkim. Po prostu każdemu, kto ma na nią ochotę, ale nie jest pewien czy warto. Rozwieję wasze wątpliwości: WARTO zatracić się w tej historii, a później przeklinać autorkę za to, że kontynuacja jeszcze nie wyszła.

Moja ocena: 10/10

A teraz mały apel do Was: Drogi czytelniku czy czytelniczko, jeśli zastanawiasz się nad kupnem tej pozycji, nie marnuj czasu i leć po nią do najbliższej księgarni. Jest w niej tyle magii, że na pewno i ciebie zaczaruje :)

6 komentarze

  1. Do autorki nie jestem przekonana, po tym, jak miałam styczność z "Drżeniem" toteż jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. Twoja opinia o "Królu kruków" jest bardzo pozytywna, lecz nie wiem jeszcze czy po nią sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj wszędzie słychać pozytywnie o tej książce, przeczytam jak tylko gdzieś ją znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać! Bardzo lubię tę autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Maggie Stiefvater! Przeczytałam 4 książki jej autorstwa i na pewno na tylu nie spocznę. "Król kruków" jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to żeś mnie nakręciła teraz :P Nie dość, że i tak miałam na nią ochotę to teraz mam jeszcze większą z powodu tej recenzji. Osz ty niedobra! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To już kolejna pozytywna opinia na temat tej książki, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto ją przeczytać :) książka została dzisiaj zakupiona i czeka na wieczór, żeby zostać pochłonięta ;) ja sama z ogromnym zniecierpliwieniem czekam, zeby ją przeczytać, bo póki co chyba jestem ostatnia z kręgu swoich znajomych, która tego jeszcze nie zrobiła ^^ wszyscy są zachwyceni! mam nadzieję, że ja również dołączę do kręgu miłosników "Króla kruków" ;)

    OdpowiedzUsuń