42. Recenzja „Artemis Fowl” – Eoin Colfer

11:30

„Pewność siebie wynika z niewiedzy. Jeśli się stawiasz, to tylko dlatego, że o czymś nie wiesz.”
Artemis Fowl to dwunastoletni geniusz, który odkąd zaginął jego ojciec prowadzi wszystkie interesy. Jest jednym z najlepszych ludzi w swoim fachu. Prowadzi wiele nielegalnych interesów, ale tylko dzięki takiej działalności może utrzymać się na powierzchni. Odkąd Artemis Senior zaginął w mroźnej Rosji, matka Juniora pogrążyła się w całkowitej depresji. Nic nie potrafi sprawić by stanęła na nogi. Jedynie odnalezienie ojca mogłoby pomóc matce. Ale Artemis nie ma wystarczających środków na poszukiwania, dlatego postanawia znaleźć pewne istoty, które żyją głęboko pod naszą ziemią. Bo mimo, że chłopak jest geniuszem nadal pozostaje dzieckiem i wierzy w istnienie magicznych istot. Tyle, że on nie tylko wierzy, on wie, że one istnieją, bo już kilkakrotnie się z nimi spotkał i otrzymał coś co dało mu niewyobrażalną przewagę nad nimi.

Wróżki to wysoko rozwinięte technologicznie istoty, które mieszkają w głębi ziemi. Żyje tam cała cywilizacja, która ukrywa się pod czujnym okiem ludzi, bądź jak oni nas nazywają – Błotniaków. Mieszkańcami podziemi są wróżki, chochliki, centaury, krasnoludy, a nawet trole. Każde z nich posiadają swoje charakterystyczne cechy, ale raczej niewielu posiada magiczne zdolności. Za wszystko odpowiedzialna jest technologia. Te małe istotki są dużo lepiej rozwinięci niż ludzkość kiedykolwiek będzie. Wynaleźli tyle sprzętów i elektroniki, że mogliby spokojnie opanować świat, ale nie zrobią tego, ponieważ nie wszyscy mogą żyć na powierzchni. Poza tym niczego im nie brakuje w swoim świecie bez światła. Mają tyle złota, że mogliby spokojnie opłacić kilka krajów. I to właśnie dlatego Artemis tak długo ich szukał. Potrzebuje złota, aby z finansować  ekspedycję w poszukiwaniu ojca. Ale jak chce tego dokonać? Przecież nie dostanie złota na ładne oczy. A może jednak?

Artemisa poznałam tuż po przeczytaniu swojej pierwszej serii, czyli Harrym Potterze. Zakochałam się w nim od pierwszej strony, choć początkowo leciutko mnie irytował. Do dziś uważam, że jest to jedna z moich ulubionych serii. Uwielbiam język jakim posługuje się autor i jak umiejętnie potrafi wyeksponować dane wydarzenie. Poza tym mam wrażenie, jakby wszystko czego się tyka zamieniał w złoto. Każda kolejna część jest uzupełnieniem poprzedniej, ale ta pierwsza nadała im kształt. Wskazała właściwą drogę i cel ku któremu ma podążać cała seria. Myślę, że autor fantastycznie rozplanował serię i mam ogromną nadzieję, że w ostatniej części nie zabraknie humoru i ciętego języka. A nawet jeśli, to i tak tą serię zapamiętam do końca życia.

Wracając do książki. Myślę, że ukazanie magicznych istot w mało magicznym aspekcie było bardzo pomysłowe. Wszelka technologia fajnie uzupełniała całą fabułę. Opisy urządzeń są tak przejrzyste, że nawet taki tłumok jak ja dał radę cokolwiek zrozumieć. Nie trzeba bardzo się wysilać, by odgadnąć myśli autora, ani żadnego z bohaterów. Ponadto powiadam Wam, że postacie są ukazane w bardzo interesujący i cudny sposób. Po prostu nie da się ich nie kochać. Dlatego ja uwielbiam ich wszystkich.

Polecam tą serię każdemu kto jeszcze nie miał przyjemności jej czytać. Myślę, że ta książka sprawi, że inaczej spojrzycie na świat i zobaczycie, że nie jest on tylko biały i czarny.

Moja ocena: 10/10

5 komentarze

  1. Opis fabuły jakoś zbytnio mnie nie interesuje, ale skoro dałaś tej książce 10/10 to może faktycznie warto ja przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ocena wysoka więc kusisz mnie ta książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Artemisa Fowla i inne książki tej serii pochłaniam już od dobrych paru lat i uwielbiam :) Polecam wszytskim!

    Nominowałam Cię do nowej zabawy blogowej - "NIEnawidzę". Więcej informacji na behind-cover.blogspot.com Zapraszam do udziału!

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko kiedy to ja czytałam :) Szybko się czytało i było fajne

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejku, uwielbiam Artemisa Fowla ! Polecam na 100% jest ciekawa, zabawna i.. inna :D najlepsza książka jaka przeczytalam po HP

    OdpowiedzUsuń