55. Recenzja „Kruk” – Kelly Creagh

20:02

„Nie ma nic z wyjątkiem cierpienia i żalu, gdy myślimy o rzeczach i ludziach, których nie możemy mieć, o możliwościach, których nigdy nie zyskamy”
Isobel to zwykła nastolatka , należąca do grupy dość popularnej w swojej szkole. Jest najlepszą czirliderką w całym zespole. Ma trochę przy głupiego chłopaka futbolistę, który również zbiera laury w swojej dziedzinie. Uważa swoje życie za udane i czuje, że ma wokół siebie ludzi, którzy jej nigdy nie opuszczą. Ale wszystko się zmienia po lekcji języka angielskiego. W parach muszą napisać wypracowanie na temat jakiegoś pisarza. Isobel zostaje dobrana do gota imieniem Varen. Chłopak jest mroczny i skrywa w sobie wiele tajemnic. Dziewczyna stara się dojść jakoś do jego wnętrza, ale przypłaca to stratą wielu bliskich jej dotąd osób. W końcu zaczyna widzieć prawdę i spostrzega, że odwrócenie się od ludzi, którzy ją do tej pory otaczali było najlepszą decyzją jaką podjęła w swoim całym życiu.

Varen postanawia napisać wypracowanie na temat Edgara Allana Poego, którego twórczość jest mu najlepiej znana. Dziewczyna bez protestów zgadza się na taki układ, ale perspektywa przeczytania kilku dzieł tego mężczyzny przyprawia ją o dreszcze. Każda z tych historii zdaje się być aż zanadto mroczna i tajemnicza. Isobel doskonale rozumie wybór chłopaka, ale od czytania tych opowieści zaczynają w jej życiu dziać się dziwne rzeczy. Dziewczyna zaczyna śnić koszmary, w których spotyka zagadkową postać. Nie wie co robić i pragnie podzielić się swoimi przeżyciami z Varenem, ale on ciągle ją zbywa, co prowadzi do straszliwej nocy, gdzie wszystko może się zdarzyć. A świat jaki dotąd znaliśmy może przestać istnieć.

Patrząc na książkę, nie przykuwa ona niczym szczególnym. Prosta okładka, mroczny opis. Nie jestem pewna co skłoniło mnie do zapoznania się z tą pozycją, ale wiem, że po kolejną część niebawem sięgnę. Mimo, że historia nie była idealna, a tytuły niektórych rozdziałów były co najmniej śmieszne, podobała mi się. Wystarczyło na moment zapomnieć o całym tym świecie co nasz otacza i wczuć się w książkę, a poznawało się ciekawych ludzi, których spotykają dość dziwaczne rzeczy. Klimat mroku dawał tej powieści wiele polotu i sprawił, że nie da się przejść obok niej obojętnie. Choć wiem, że nie każdemu może się spodobać, myślę, że to nie kwestia gustu lecz podejścia. Książka na swój sposób wciąga, mimo że więcej w niej nudy niż akcji.

Najbardziej mi się nie podobało w tej historii, że trzeba było się często domyślać z kim główna bohaterka rozmawia. Często było napisane coś w stylu „I zobaczyła  go”, ale w późniejszych zdaniach nie było wyjaśnione kogo. Dopiero gdzieś tak stronę dalej można było się przekonać kim był rozmówca Isobel.

W całej pozycji najbardziej podobały mi się nawiązania do Poego. Mimo, że nie interesuję się tego typu literaturą, teraz z ciekawością sięgnęłabym po jego twórczość. Ostatnio nawet na polskim szukałam jego dzieł w podręczniku, ale niestety nic nie znalazłam. Wątpię bym z własnej, nieprzymuszonej woli sięgnęła po książkę napisaną przez niego, ponieważ nie przepadam za tak niezrozumiałym pisaniem, jakie występowało kilka wieków temu. Po prostu były inne czasy, inny język.

Książkę polecam ludziom, którzy mają wolny czas i widzą w niej jakiś potencjał. I nie zrażajcie się na początku, bo akcja nabiera tempa w trochę późniejszym momencie, ale i tak jest bardzo ciekawa.

Moja ocena: 7/10

4 komentarze

  1. Kiedyś miałam większe chęci do tej książki, a teraz jakoś mi przeszło .

    OdpowiedzUsuń
  2. Powieść naprawdę mnie urzekła gdy ją pierwszy raz czytałam. Jednak gdy patrzę z perspektywy czasu, stwierdzam, że moja uwielbienie dla niej znacznie zmalało. Co nie ma miejsca na przykład w przypadku sagi "Zmierzch" lub "Władcy pierścieni" :D Ciekawa jak odbiorę kolejny tom "Nevermore" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Już po tytule wiedziałam, że ją przeczytam. Pasjonują mnie ptaki. A kruki są wyjątkowe i, nawet jeżeli na to nie wyglądają, bardzo inteligentne.
    Książkę z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam na nią ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń