76. Recenzja „Zgon” - Gina Damico

16:56

„Mów mi Edgar. Ewentualnie pierdołowaty skarżypyta, jak to ma w zwyczaju Teddy Roosevelt.”
Zgon to dość niezwykłe miejsce. Niby najzwyklejsza miejscowość, gdzie odwiedzający są przekonani, że kwitnie rolnictwo. Nic bardziej mylnego. W tym z pozoru niewinnym miasteczku dzieją się rzeczy nie z tej Ziemi. Wszystko wydaje się być mocno naciągane i odmienne. Sam fakt, że po przejechaniu granicy Zgonu liczba mieszkańców na tablicy zmienia się automatycznie, jakby wyczuwała, że ktoś wjeżdża bądź wyjeżdża z miasta powoduje poczucie odmienności. Również fakt, że prawie każdy z mieszkańców wygląda jakby wsadził palce do kontaktu sprawia, że czujemy się niezręcznie. Poza tym w całej miejscowości trudno o telefon komórkowy, o Internecie nie wspominając, a z telewizją jest jeszcze gorzej. Poza tym nazwa Droga Bez Powrotu wydaje się być nieco dramatyczna. W sam środek tego bagna wpadła Lex. I teraz nie ma pojęcia jak się z tego wyplątać.

Lexington to dość wybuchowa dziewczyna, choć jeszcze dwa lata wcześniej była wzorem cnót, szóstkową uczennicą, miłą i pomocną. Lecz coś zaczęło się zmieniać i od tamtej pory przeszła niesamowitą metamorfozę z czystej jak łza dziewczyny do największej zmory całej szkoły. Nikt nie rozumie dlaczego zaszła w niej taka zmiana, ani czym jest to spowodowane. Jej siostra bliźniaczka Cordy, nie dorwało podobne zachowanie. Dziewczyna starała się pomóc Lex i zawsze ją kryła oraz stawała za nią murem, mimo że wszyscy byli przeciwko niej. Ale nadszedł dzień, gdy miarka się przebrała. Lex wszczęła bójkę i rodzice postanowili wysłać ją za karę na farmę do wujka Morta. Zdruzgotana dziewczyna długo kłóciła się z rodzicami; najbardziej bolało ją to, że będzie musiała zostawić Cordy, która była jej jedyną przyjaciółką. Jednak nic nie mogła poradzić na decyzję rodziców i niedługo potem wyjechała. Nie wiedziała, że wpakowała się w zabawę w Śmierć i zadawanie się ze zwariowanym wujaszkiem. Po pewnym czasie jednak przełamała się i zaczęła spostrzegać, że odnalazła swoje miejsce na świecie.

Odkąd książka pojawiła się w zapowiedziach miałam ochotę się za nią zabrać. Nie spodziewałam się lektury górnych lotów, ponieważ się na taką po prostu nie zapowiadało. Ot, lekka książeczka z ciekawym pomysłem. Nie pomyliłam się. Pozycja jest ciekawa i zabawna, ma wiele plusów, choć i kilka minusów można się doszukać. Po pierwsze jest przewidywalna i łatwo odgadnąć co będzie się dalej działo. Po drugie jest niejasna. O co mi chodzi? A o kwestie erotyczne, że tak powiem. [Może być trochę SPOILEROWANIA, więc czytasz na własną odpowiedzialność] Szczerze to do tej pory nie wiem czy oni się pocałowali, a może poszli o krok dalej? Czy są razem, a może jednak nie? Czy autorka nie mogła napisać „pocałował ją z taką pasją i uczuciem, jak gdyby mieli dla siebie cały czas na świecie” zamiast „Wtedy wydarzyło się coś innego, ale tym razem oboje doskonale wiedzieli co”? Powiedzcie mi proszę co się wydarzyło, bo ja nie wiem. Naprawdę nie wiem. [Koniec SPOILEROWANIA] Ponadto dialogi są urywane. Kończą się w najmniej spodziewanym momencie. Gdy zaczynają się rozkręcać, nagle cała rozmowa się urywa. No jak tak można?

Ponarzekałam trochę, teraz o plusach. Pomysł jest prześwietny. Podobał mi się wątek ze śmiercią, Żniwiarzami i całą tą otoczką. Wszystko było ciekawie opowiedziane, choć nie doskonale. Z bohaterów najbardziej podobał mi się Mort [cały czas mi się kojarzy z Pingwinami z Madagaskaru xD], którego nie dało się zaskoczyć i nie był sztywny, lecz pełen energii i zawsze zaskakiwał. Lex była interesującą postacią i podzielam jej nienawiść do Titanica [przynajmniej mamy jedną rzecz wspólną]. To był główny powód polubienia jej, choć jej charakter i zachowanie też oddziaływało pozytywnie. Polubiłam również Elysię i Driggsa. Oboje wprowadzali wiele kolorytu do opowieści i dzięki nim nie było nudno.

Podsumowując, książkę czyta się lekko i szybko. Nie jest górnolotna, lecz warto po nią sięgnąć, bo wątek jest ciekawy i sprawia, że ma się ochotę na więcej. Z wielką niecierpliwością będę wypatrywać drugiej części, gdyż jestem zaintrygowana jak dalej potoczą się losy bohaterów.

Moja ocena: 7/10
Zgon | Scorch | Rogue

9 komentarze

  1. Ciekawa recenzja bardzo mi się podoba może na książkę się skusze

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ta książka bardzo się podobała, zapraszam na recenzję jeśli chcesz, zgadam się co do wątku erotycznego, cytat, który dałaś też jest dla mnie trochę nie jasny, ale już tak dobrze tego nie pamiętam więc nie powiem Ci co w tedy myślałem. A urywane dialogi sprawiały, że czytałem dalej i jeszcze bardziej chciałem się dowiedzieć jak to się zakończy :)
    Pozdrawiał, Łukasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm jak znajdę to przeczytam ale jakoś tak nie mam chęci jej poszukać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie.

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzji nie czytałam, po ujrzenie powiadomienia o spoilerowaniu, które rzuciło mi się w oczy, ale wydaje mi się, że nie jest to książka dla mnie. :)

    http://shelf-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To coś dla mnie, więc możliwe, że będę na nią polowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widziałam tą zapowiedź na filmiku, to byłam mega pozytywnie nastawiona i chciałam jak najszybciej dostać tą książkę. Później entuzjazm osłabł, ale dalej jestem zainteresowana tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna książka. Doskonale pozwala się odprężyć :D Szczęśliwego Nowego Roku :D

    OdpowiedzUsuń