Listopad w liczbach

18:27

Skoro wszędzie pojawiają się podsumowanie to i u mnie nie może zabraknąć :)
Mimo tego że wielu nie przepada za listopadem, ja uważam ten miesiąc za bardzo pozytywny i to nie dlatego, że mam urodziny. Tegoroczny listopad wprowadził wiele zmian w moim blogu. Po pierwsze tematyka się zmieniła, od trochę ponad tygodnia jest sportowo-książkowa, choć większy nacisk kładę nadal na książki ;) [PS Jutro pojawi się post o skokach w Kuusamo]. Po drugie, przeprowadziłam swój pierwszy wywiad i nawet on się Wam spodobał. W planach już mam kolejny. No i po trzecie, zaczęłam czytać więcej książek niż przez ostatnie dwa miesiące. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko z górki i ten stos książek do przeczytania zacznie się zmniejszać. Ale żeby nie przedłużać, trochę liczb:

Przeczytane książki: 10
Zrecenzowane książki: 6
Liczba obserwatorów bloga: 13
Liczba obserwatorów Google+: 7
Liczba komentarzy na blogu: 124
Liczba wyświetleń: 2538
Liczba like na facebook'u: 24

Liczba zamieszczonych postów: 15

Z liczb zadowolona jestem, 
bo w końcu nie będę leszczem. 
Myślę, że w grudniu się poprawię,
Bo będzie wolne i będzie fajnie.
A teraz krótko gdzie się wybrałam,
W listopadowych książkach co przeczytałam.

Poznałam wredniejszą od siebie osobę, 
Flossię, dziewczynę zamkniętą w sobie.

Dalsze przygody Arii i Perry'ego poznałam,
I książkę w jeden dzień przeczytałam.

Zniewolonej Arinie współczułam,
Za wszystkie krzywdy, które poznała.

Julii pomagałam z Drugiej Szansy się wydostać,
By mogła wreszcie smak wolności poznać.

Wampiry w dwóch różnych książkach odwiedziłam
I bardzo się w ich światy wkręciłam.
Mimo że Merit i Rhiannon to całkiem odmienne dziewczyny,
Obojętnie obok nich się nie da przejść nie bez przyczyny.

Krótką opowiastkę o "Czarodziejkach" przeczytałam
I się nad nią zbytnio nie zachwalałam.

Nowe losy Chloe szybko przeczytałam,
Mimo że słabe przygody w drugiej części miała.

Rose polubiłam bardzo za szczerość i złośliwość własną,
Spodobał mi się też Alessandro za prawdziwość straszną.

Drugi raz losy Katniss czytałam,
Abym przed filmem co nieco wiedziała.

4 komentarze

  1. Dla mnie listopad był okropny, ale głównie przez bolesne rehabilitacje kręgosłupa. Na szczęście wracam do formy i będę chyba mieć siłę na czytanie ^-^
    Tobie gratuluję takiego wyniku i życzę jeszcze lepszego w grudniu! :)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli listopad zaliczony na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Świetne wyniki, listopad jak najbardziej udany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki ładny listopad. <3 Nie to co u mnie. :P

    OdpowiedzUsuń