30-Day Book Challenge [1 - 7]

18:31

Jakiś czas temu widziałam to wyzwanie prowadzone przez kilka blogerek na facebooku. Stwierdziłam, że ja też chcę je przeprowadzić, ale gdybym miała co dzień wstawiać post odnośnie tego wyzwania... Nie, to nie przejdzie. Za mało zorganizowana jestem i mocno zapominalska.
Dlatego postanowiłam zrobić to inaczej. Raz w tygodniu [będzie to w niedzielę] pojawi się post odnośnie tego wyzwania, w którym będzie 7 kolejnych dni, czyli będzie to streszczenie tygodnia wyzwania w jednym poście, a nie na każdy dzień mamy nowy post.
Dziś zaczynamy. W sumie pojawią się 4 posty związane z 30-Day Book Challenge. Dwa ostatnie będą przedstawiać osiem dni, a nie siedem z tego względu, że gdybym zrobiła inaczej musiałabym wrzucić 5 postów z czego ostatni zawierałby jedynie dwa dni. Dlatego stwierdziłam, że to bez sensu.
Więc, aby nie przedłużać - zaczynajmy!

Day 01 - Best book you read last year
Najlepsza książka jaką przeczytałeś w zeszłym roku

Wahałam się między Królem kruków, Drugą szansą, a Pisane szkarłatem, ale jednak postawiłam na coś mniej młodzieżowego. Wydaje mi się, że ta pozycja w stu procentach zasługuje na miano najlepszej książki 2013 roku, ponieważ nie jest schematyczna, prosta i banalna. Zawiera tajemnicę, grozę i potęguje uczucie strachu, ale przede wszystkim sprawia, że ani na chwilę nie ma ochoty się oderwać od lektury, co jest dość rzadkie! 
Cicho liczę, że autorka jednak zmieni zdanie i pojawi się kontynuacja tej historii, gdyż czuję wielki niedosyt.









Day 02 - A book that you've read more than 3 times
Książka, którą przeczytałaś więcej niż 3 razy

No może ni było więcej niż trzy razy, ale liczy się! Tą część przeczytałam dokładnie trzy razy tak samo jak Harrego Pottera i więźnia Azkabanu, bo jestem posiadaczką jedynie tej części z cyklu o czarodzieju xD
A cykl o Nocnej Łowczyni jest tak fajny, że nie ma opcji, aby przeczytać go tylko raz. Ostatnio sięgnęłam po niego w grudniu, choć miałam [i nadal mam] ponad 20 książek do czytania na półce. To był odruch bezwarunkowy! Jak człowiek zakochany jest w serii to sięgnie po nią zawsze gdy ma ochotę. Nawet kiedy jest zawalony milionami pozycji, które czekają na przeczytanie i patrzą błagalnym wzrokiem na nas...
A tak w ogóle to kiedyś ktoś na podstawie mojej recenzji tej książki [nie ma jej na blogu, nie szukajcie] stwierdził, że jest to połączenie Zmierzchu z Miastem kości. Co to, to nie! Ta zniewaga krwi wymaga! Powiadam Wam, że nie należy oceniać książki zanim się po nią nie sięgnie. Zapewniam Was więc, że nie jest to połączenie Zmierzchu z Miastem kości...

Day 03 - Your favorite series
Twoja ulubiona seria

Szkoda, że muszę wybrać jedną, ale cóż wszystkiego mieć nie można... Dlatego postawiłam na jedną serię, która uosabia to co najbardziej lubię, czyli urban fantasy. Postawiłam na cykl o Mercedes Thompson, ponieważ stwierdziłam, że Kate Daniels jest w jakimś stopniu gorsza od tej serii, a Dora Wilk, mimo że uwielbiam serię o niej, to trochę irytuje mnie fakt, że zbiera tyle nowych mocy, które akurat są potrzebne w jej życiu. Natomiast Mercy jest idealna. Łatwo napisana, przygody ma tak wielobarwne, że nie da się przy niej nudzić. 
Mam nadzieję, że kolejne części tej serii mnie nie zawiodą i będę nadal uwielbiać Mercy i Adama, a przede wszystkim panią Patricię Briggs.
Resztę moich ulubionych serii możecie poznać na stronce O mnie :)





Day 04 - Favorite book of your favorite series
Ulubiona książka z Twojej ulubionej serii

Dlaczego Pocałunek żelaza? Trudno to wyjaśnić bez spoilerowania. W sumie to każda książka z tej serii posiada w sobie coś innego, a mi akurat przeżycia głównej bohaterki w tej pozycji najbardziej poruszyły [spodobały się zabrzmiałoby co najmniej dziwnie xD]. 
Nie wiem czym wyjaśnić fakt, że ta książka poruszyła mnie do głębi bez zdradzania szczegółów. mogę tylko powiedzieć, że jeśli chcecie przekonać się, dlaczego ta pozycja znalazła się na szczycie to musicie sami sięgnąć po tę serię. Poza tym polecam ją serdecznie, mam nadzieję, że i Wam przypadnie ona do gustu :)








Day 05 - A book that makes you happy
Książka, która sprawia, że się uśmiechasz

Dlaczego wybrałam tę książkę? Ze względu na niesamowite podobieństwo głównej bohaterki do mojej osoby. W wielu sytuacjach postąpiłabym dokładnie tak samo jak ona, a przede wszystkim nie dałabym się tak łatwo wykurzyć krwiopijcom - to kolejne co nas łączy.
Poza tym wiele razy się uśmiechałam, bo było w tej pozycji kilka naprawdę zabawnych sytuacji, które wprawiłyby w śmiech nawet skałę. 
Myślę, że ta książka każdego wprawiłaby w bardzo dobry nastrój, dlatego warto po nią sięgnąć.









Day 06 - A book that makes you sad
Książka, która sprawia, że jesteś smutny

Chyba nie trzeba wyjaśniać, dlaczego ta pozycja znalazła się na tym miejscu. Wszyscy, którzy mieli już szansę poznać przygody Hazel i Augustusa [<3] na pewno się ze mną zgodzą. 
Ta książka zawiera w sobie wiele emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Ale smutek jest przeważający. Sam fakt chorowania na raka przez tak młodych ludzi, którzy niczym nie zawinili sprawia, że każdy ma ochotę wołać o sprawiedliwość. Ale nasze życie zostało tak ułożone i inaczej być nie może...
Cieszę się, że jednak sięgnęłam po tę książkę głównie za sprawą pewnej osóbki, która mnie bardzo mocno do tego namawiała. Była to moja pierwsza styczność z pozycją bez wątku fantastycznego, która mi się niesamowicie spodobała. Brawo panie Green!




Day 07 - A book that makes you laugh
Książka, która sprawia, że się śmiejesz

Co tu dużo wyjaśniać. Tekst "W życiu nie chodzi o to, by odnaleźć siebie. Głównie chodzi w nim o czekoladę" mówi sam za siebie. A fakt, że cała książka naszpikowana jest takimi tekstami sprawia, że człowiek nie przestaje się śmiać. Dzięki temu czyta się ją niezwykle szybko i w ogóle się nie nudzi. 

Dodatkowo zamieściłabym w tej kategorii jeszcze Po pierwsze dla pieniędzy - książkę zabawną, lekką i niebanalną. Postawiłabym ją na równi z Grobem, bo każda z nich zawiera w sobie coś odmiennego dzięki czemu dostajemy skurczu twarzy.

6 komentarze

  1. Fajnie wymyślone, też chciałam w tym wziąć udział... ale u mnie również nie przeszłaby ta sumienność... Bo ja dzień w dzień jakiś post i to przez 30 dni? Dobre żarty, prawda? :P
    I w końcu kiedyś muszę przeczytać to serię o Mercy

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :)
    Mam pytanie - za kilka dni reaktywuję blog i w sumie też podoba mi się to wyzwanie od dawna :)
    Czy mogłabym je wprowadzić w takim cyklu jak ty? :)
    Co tydzień jeden post? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gwiazd naszych wina to mój cel na 2014. Poza tym jestem mega ciekawa tej "Drugiej szansy"!

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam nic z tej listy, ale o "Gwiazd naszych wina" poprosiłam rodziców, także może się uda ;)
    A "Wiedźma" ma ciekawą okładkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Drugą sznasę", ale nie dałabym jej aż tak wysokiej noty, fajna książka, tajemnicza, ale trochę niższy poziom niż fantastyka w wydaniu Miszczuk :) Za to zgadzam się z "Gwiazd nazych wina" ;((

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć!
    Twój blog dostał nominację do Liebster Blod Award od Książki od Kuchni :)
    http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń