80. Recenzja „Odmieniec” - Philippa Gregory

21:17


„Zawsze można poznać ładną dziewczynę po tym, jak chodzi. Ładna dziewczyna kroczy, jakby do niej należał cały świat.”
Luca Vero to zwykły chłopiec, którego postrzegano jako odmieńca. Urodził się w biednej rodzinie, a jego rodzice długo starali się o dziecko, dlatego wszyscy mieszkańcy wioski podejrzewali, że nie są oni biologicznymi rodzicami Luki. Ponadto chłopak był niezwykle bystry, uczył się czytać i pisać; to zachowanie sprawiało, że plotki o nim rosły coraz bardziej. W końcu w wieku jedenastu lat został wysłany do klasztoru. Złożył śluby i żył tak jak przystało na zakonnika. Gdy miał czternaście lat jego rodzice zostali uprowadzeni przez Osmanów i prawdopodobnie zabici, choć Luca w to nie wierzy. Wciąż ma nadzieję, że znajdzie ich i wyzwoli z rąk oprawcy. W zakonie spędził dużo czasu zgodny z tym co obiecywał, lecz w końcu dopuścił się herezji. Stwierdził, że gwóźdź w klasztorze nie może pochodzić z krzyża, na którym został ukrzyżowany Jezus, ponieważ na świecie zbyt wiele kościołów twierdzi to samo. To stwierdzenie zwraca na niego uwagę pewnego wysłannika papieża, który postanawia dać Luce szansę na lepsze życie w służbie Kościoła.

Izolda nie może otrząsnąć się po śmierci ojca, którego kochała ponad wszystko. Jej brat, Giorgio, stara się jej pomóc otrząsnąć z tej strasznej wiadomości, lecz nie robi tego skutecznie. Ponadto niedługo po zgonie pana Lucretili zaprasza on pod swój dach księcia, który, jak się później okazuje, jest przyszłym  mężem Izoldy. Dziewczyna nie chce zgodzić się na coś takiego, ponieważ uważa, że jest za młoda na małżeństwo. Jednak ma tylko dwie opcje – albo poślubi księcia, albo pójdzie do klasztoru służyć jako ksienia. W wyniku zaistniałych wydarzeń wybiera drugą opcję. Gdy przybywa do zakonu, wśród kobiet zaczynają dziać się różne złe rzeczy – lunatykowanie, kaleczenie się – to tylko początek. Dlatego Izolda prosi o pomoc wyżej. W związku z tą decyzją do klasztoru przybywa Luca, który ma za zadanie rozwikłać zagadkę i przywrócić pokój w zakonie.

Nawet nie miałam zbytniej ochoty na zapoznanie się z tą książką, bo jakoś nie przepadam, gdy akcja dzieje się w przeszłości. Niemniej jednak w końcu ta pozycja trafiła w moje łapki, choć na swoją kolej musiała trochę poczekać. Zbierałam się do niej i zbierałam, a w końcu naszła mnie na nią ochota i zaczęłam ją czytać. Najpierw z dystansem, później pełna oczekiwania, a na końcu zfrustrowana i patrząca na to wszystko z lekceważeniem.

Ta książka jest za lekka, za łatwa, zbyt prosta. Bardzo łatwo da się odgadnąć winowajcę w całej sprawie zaistniałej w klasztorze, ponieważ tylko ta osoba jest nam przybliżona. Według mnie autorka powinna wprowadzić więcej ludzi, którzy wprowadziliby nam zamęt w głowie i dopóki sprawa by się nie rozwiązała nie mieli byśmy pojęcia kto jest sprawcą. Tutaj wszystko jest podane na tacy. Rozumiem, że miała to być lekka młodzieżówka, ale bez przesady. Nawet najprostsze książki posiadają tajemnicę, magię, której ta pozycja nie posiada. Widać, że autorka nie wiedziała jak zabrać się za tę pozycję, a teraz ja będę się głęboko zastanawiać czy sięgnąć po kontynuację.

Ponadto postacie są całkowicie bez wyrazu i były jedynie atramentem [czy tuszem] na kartkach. Poza tym akcja przeskakiwała zbyt szybko przez co czasem można było się zgubić w książce. Jak na tak krótką pozycję jest w niej bardzo malutko wszystkiego. Nie ma rozwiniętych akcji, świetnie wykreowanych bohaterów czy umiejętnie opisanych emocji. Wszystko jest całkowicie bez wyrazu.

Podsumowując, raczej nie polecam tej książki, choć naprawdę szybko i lekko się ją czyta. Ale nie wnosi nic nowego w czytelniczy świat, a wręcz ujmuje piękna literatury.

Moja ocena: 5/10
Odmieniec | Krucjata | Fool's Gold

9 komentarze

  1. Sam pomysł na tę książkę jest bardzo dobry, myślę, że być może się na nią skuszę ^^

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się książka spodobała. Nie czytałam nic tej autorki, więc nie mam porównania jak część blogosfery, jak sprawdziła się tu a jak w innych. Owszem, postacie były takie nijakie. Te drugoplanowe były dużo ciekawsze i lepiej wykreowane. Ja z chęcią sięgnę po kontynuację, bo jestem ciekawa, co też można do tej historii dopisać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, ze nie powinno oceniać się książki po okładce, jednak ta definitywnie mnie odstrasza. Poza tym Twoja ocena... ja odpuszczam. :)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sobie odpuszczę ;/

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię kiedy akcja dzieje się w przeszłości, ale skoro temat tak marnie wykorzystany, to raczej sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A czytałam kilka recenzji pozytywnych na temat tej książki.. namieszałaś mi trochę w głowie. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam ją kiedyś na promocji w... rossmannie ;) ale darowałam sobie i widzę, że słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem niezmiernie ciekawa tomu II. Ten bardziej przypadł mi do gustu, niż Tobie ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wobec niej dość spore oczekiwania, ale niestety nie zostały spełnione nawet w połowie. Na szczęście, tak jak wspomniałaś, czyta się ją szybko więc nie jest męcząca :P

    OdpowiedzUsuń