Relacja z IV Salonu Ciekawej Książki w Łodzi

19:14

W dniach 28-30 listopada odbyły się już czwarte targi książki w Łodzi. Ja już po raz trzeci byłam na nich obecna i za każdym razem wychodziłam w innym nastroju. Za pierwszym razem była głęboka dezorientacja i zdziwienie, że coś takiego istnieje [nie oceniajcie mnie! Swoją przygodę z czytaniem zaczęłam w 2011 r., więc nie dziwcie się, że nie wiedziałam, że istnieją takie targi]. Rok temu było głębokie rozczarowanie. Mało wystawców, słabe promocje... W tym roku już było lepiej! Co prawda do targów w Warszawie czy Krakowie nadal sporo brakuje, ale ja i tak jestem zadowolona. Może i nie spotkałam żadnego blogera, ani autora, ale i tak byłam bardzo pozytywnie zaskoczona poziomem tegorocznych targów.

Na targi pojechałam z moją kuzynką, która również czyta książki oraz moją młodszą siostrą, która jest w trakcie czytania ostatniej części HP. Najbardziej z nas wszystkich to właśnie ja chciałam wybrać się na targi. Dlatego nie zdziwiłam się, gdy po niespełna godzinie miały ochotę już sobie pójść. Jakoś jednak udało mi się je przekonać, żebyśmy jeszcze trochę zostały i dzięki temu sprawiłam pewnej osóbce miłą rzecz, jednak nie będę wnikać co to było ;)

Podczas buszowania na stoiskach wydawnictw podszedł do mnie jeden pan i zapytał się czy zgodzę się, aby zostało mi zrobione zdjęcie. Ja, nie do końca dowierzając, zgodziłam się i w taki oto sposób znalazłam się na fan page'u Łódzkie czyta:

Przed targami obiecałam sobie, że nie kupię na nich żadnej książki. Co prawda obietnicy nie dotrzymałam, ponieważ z samych targów wychodziłam z czterema książkami. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że tylko jedna z nich była dla mnie! Zaopatrzyłam się w książkę Toy wars [niebawem recenzja], którą zakupiłam za jedyne 15 zł na stoisku antykwariatu. Na stoiskach widziałam jeszcze wiele różnych pozycji, które mogłyby powiększyć moją biblioteczkę, jednak musiałam się ograniczać...

Tegoroczny Salon Ciekawej Książki będę wspominać bardzo pozytywnie i już z niecierpliwością wyczekuję kolejnej edycji!

0 komentarze