Zima z bajkami: Wprowadzenie

17:41


Może i za oknem nie wygląda to na zimę, ale wczoraj mieliśmy pierwszy dzień tej białej pory roku w związku z czym chciałabym przedstawić Wam małą nowość na blogu! Przeglądając blogi można zauważyć, że niektórzy wprowadzają tematyczne miesiące. U mnie coś takiego by nie pociągnęło zbyt długo, ponieważ w ciągu 30 dni nie byłoby zbyt wiele postów o danej tematyce, dlatego poszłam o krok dalej. Tematyczna pora roku. Wiem, że takie coś wprowadziła też Gosiarella pisząc swoją Jesień z Superbohaterami. Ja postanowiłam wymyślić coś innego i mam ogromną nadzieję, że Gosiarella nie obrazi się za to, że wykorzystałam trochę jej pomysł :)

Wczoraj na fb pisałam, że chyba zrezygnuję z tego przedsięwzięcia, ale po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że warto to poprowadzić. Dlaczego? Ponieważ naprawdę potrzebuję czegoś nowego na blogu i coś takiego może wydawać się doskonałym pomysłem do zrealizowania. Nie chcę aby mój blog przekwalifikował się na kulturalny, ale chciałabym również mieć na nim coś oprócz książek, bo to trochę męczy. Jeszcze zobaczymy jak to wszystko wypadnie i jeśli nie spodoba mi się ten pomysł, ani Wam to z niego zrezygnuję. Na razie spróbujmy stawić temu czoła :)

Bajki, animacje, filmy animowane… Tyle nazw a i tak chodzi nam o tą samą rzecz. Każdy z nas oglądał przeróżne bajki. W zależności od tego w jakim wieku jesteśmy co innego pamiętamy. Dla mnie niezapomnianą historią jest Król lew, którego oglądałam nałogowo. Pamiętam też bajki, które może nie były zbyt ambitne, ale dawały radość, a to przecież najważniejsze. Dzięki nim dzieci są zajęte, a rodzice mogą chwilę od nich odpocząć. Ale czy bajki są tylko dla dzieci?

Ostatnio spotkałam się z bardzo dziwnym stwierdzeniem. Moja siostra lat dwanaście miała jechać ze swoją klasą do kina z okazji Mikołajek. Ich wychowawczyni stwierdziła, że są oni ZA STARZY na bajkę. Popytałam trochę w swojej klasie [zaznaczam, że mamy osiemnaście lat] i wszyscy zgodnie stwierdzili, że oni nadal oglądają bajki. Ja to nawet więcej, bo nie tylko oglądam je w telewizji/Internecie. Nawet wybieram się na nie do kina! W tym roku byłam na dwóch bajkach – w ferie na Krainie Lodu, a w wakacje na Jak wytresować smoka 2. Za trochę ponad miesiąc planuję razem z moją siostrą i koleżanką wybrać się na Pingwiny z Madagaskaru. I teraz trochę zaczynam się zastanawiać się czy tylko my zostaliśmy w tej bajkowej, dziecięcej otoczce czy może znajdzie się jeszcze kilka duszyczek, które by nam w tym towarzyszyły? Powiedzcie szczerze, lubicie oglądać bajki?



Dawne bajki były cudne, na pewien okres zanikły zastąpione przez takie trochę badziewia, ale teraz z powrotem pojawiają się animacje godne oglądania. Mówię przede wszystkim o Strażnikach marzeń, Krainie lodu, Meridzie walecznej, Jak wytresować smoka… Każda z nich ma w sobie niesamowitą magię i polecam naprawdę każdemu, aby spróbował ją obejrzeć, bo zdecydowanie warto. Dajcie szansę bajkom, bo one nie są tylko dla dzieci.

A Wy jaki macie stosunek do wszelkich animacji? Uważacie, że są tylko dla dzieci czy jednak nawet starsi mogą odnaleźć w nich coś dla siebie? Czekam na Wasze wypowiedzi!

0 komentarze