199. Recenzja „Kłamstwa” - Diane Chamberlain

15:07

„Każda rodzina ma swoją historię. Najpiękniejsze jest to, że te historie są nakreślone na piasku, nie wykute w granicie. To cudowne - ponieważ możemy je zmieniać. Możemy uwolnić się od kłamstw i spojrzeć w oczy prawdzie. I żyć dalej.”
Autor: Diane Chamberlain

Tytuł: Kłamstwa

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Narracja: pierwszoosobowa – Maya oraz trzecioosobowa – Rebecca

Główny bohater: Maya Ward – 35 lat

Ogumienie: Okładki do książek Chamberlain zawsze posiadają tę samą czcionkę i jest to szczególny znak rozpoznawczy, który mnie całkowicie ujmuje. Dodatkowo podobają mi się na niektórych okładkach cytaty pochodzące z wnętrza powieści. Niesamowicie podoba mi się okładka do tej książki, jednak nie jestem w stanie Wam powiedzieć z jakiego powodu.  Wcale aż tak bardzo nie współgra z treścią, ale wydaje mi się, że idealnie oddaje klimat powieści.

Najlepsze zastosowanie: Maya i Rebecca są siostrami i lekarkami. Gdy były nastolatkami przeżyły prawdziwą tragedię. Ich rodzice zostali zamordowani przez jednego z uczniów ich ojca. Rebecca, która niedawno skończyła 18 lat musiała zaopiekować się swoją o cztery lata młodszą siostrą, aby mogła wieść normalne życie. W ten sposób obie wylądowały na medycynie, jednak to jest jedyna rzecz, która je łączy. Są całkiem inne – Maya jest strachliwa, spokojna i nieśmiała, natomiast Rebecca jest ryzykantką uwielbiającą niebezpieczne sytuacje. Pracuje dla MMOR, które zajmuje się ofiarami klęsk żywiołowych. Nie zważa na ryzyko powtórnego wstrząsu czy zawalenia budynku, stara się wykonywać swoją pracę. Młodsza z sióstr woli spokojne życie w szpitalu razem ze swoim mężem Adamem. To tam go poznała i połączyła ich chęć posiadania dziecka. Zanim jednak zdążają się ustatkować,  w Amerykę uderza huragan i na miejsce wypadku wysłana zostaje Rebecca wraz z Adamem, a także po wielu namowach sama Maya, która stara się przezwyciężyć swoje strachy. Czy nie będzie to zbyt niebezpieczne i ryzykowne dla dziewczyny, która przez całe życie bała się swego cienia i była niańczona przez swoją starszą siostrę?

Tykać to kijem?: Przygodę z książkami Chamberlain zaczęłam od Sekretnego życia CeeCee Wilkes, które było dobre, a później przeczytałam Milczącą siostrę, której chyba nic nie przebije. Teraz przyszedł czas na Kłamstwa. Czy jest to najgorsza książka tej autorki jak mówią niektórzy?

Bohaterowie: Maya jest bojaźliwa i często niezdecydowana. A przede wszystkim zarówno przez własną siostrę, jak i męża traktowana jest jak krucha mała dziewczynka, która nie poradzi sobie w życiu sama. Nie widzą, że dorosła i może czasami nadal się boi, jednak stara się przezwyciężyć strach i żyć jak najlepiej. Obie siostry są interesujące, jednak to młodsza jest mocniej wyeksponowana, dzięki czemu głębiej poznajemy jej emocje i przeżycia. Zwłaszcza, że częściowo narracja jest prowadzona z jej perspektywy i jasno może nam przedstawić swoje emocje. Może i nie polubiłam jej szczególnie, ale mimo wszystko szanuje jej wszystkie decyzje i uważam je za słuszne.

Pióro: Każda książka Chamberlain jest napisana tym samym porywającym, interesującym i zadziwiającym językiem, który całkowicie wciąga czytelnika.

Całokształt: Może i ta pozycja nie należy do najlepszych, gdyż cała historia nie porywa aż tak bardzo jak poprzednie książki autorki, które miałam możliwość przeczytać, ale mimo wszystko spodobała mi się ta historia. Wreszcie są tutaj dojrzałe kobiety, które mimo już ponad 30 lat na karku postanawiają mieć dziecko. Żyją dla wyższych celów, czasami przekładając szczęście innych ponad swoje. Ta opowieść pokazuje do czego może doprowadzić życie w cieniu kłamstw i niedopowiedzeń, kiedy bardzo ważne tematy stara się zakopać głęboko i ukryć przed całym światem. Oczekując, że problemy zmaleją, a one tak naprawdę pęcznieją i pragną być zauważone, jednak czasem może być już za późno.

Kasia radzi: Nie mam pojęcia co tutaj napisać. Trudno jest mi polecać tę książkę, gdyż nie mam pojęcia komu ją polecić. Nie znam innych autorek tego gatunku, więc nie mogę powiedzieć czy czytelniczki pani X się w niej zakochają. Może po prostu powiem, że jeśli lubisz Chamberlain to przeczytaj, ale jeśli dopiero zaczynasz przygodę z książkami tej autorki to zdecydowanie nie bierz Kłamstw jako pierwszych.

Mój osąd: Rozkładający się zombie – 7/10

0 komentarze