233. Recenzja „Magonia” - Maria Dahvana Headley

09:38

„Dorośli dużo mniej mówią o śmierci niż ludzie w moim wieku. Śmierć to taki Święty Mikołaj w świecie dorosłych, tyle że na odwrót. Gość, który zabiera wszystkie prezenty. Z dużym workiem włazi do komina i ze wszystkim, co wydrze człowiekowi z jego życia, odlatuje ciągnięty przez renifery. Jego sanie są wyładowane wspomnieniami.”
Autor: Maria Dahvana Headley

Tytuł: Magonia

Seria: Magonia #1

Wydawnictwo: Galeria Książki

Narracja: pierwszoosobowa – Aza, Jason

Główny bohater: Aza Ray Boyle, Jason Kerwin – oboje 16 lat

Ogumienie: Jak ujrzałam tę okładkę, od razu się zakochałam. Ona jest tak piękna i tak delikatna, że nie trzeba większego zaproszenia, aby zacząć czytać tę opowieść. A kiedy spostrzegłam tę grafikę na żywo jeszcze bardziej mi się spodobała. Dla mnie jest to doprawdy niesamowita grafika, która idealnie wkomponowuje się w klimat powieści.

Najlepsze zastosowanie: Aza Ray topi się w powietrzu. Żaden z lekarzy nie wie, co jej jest i jak można jej pomóc. Wielokrotnie powtarzano jej, że to cud, że jeszcze żyje. Jej matka próbuje jej pomóc i sama eksperymentuje, aby odnaleźć lekarstwo na jej chorobę. Cała rodzina się o nią martwi i wie, że pewnego dnia Aza opuści ten świat, nikt nie wie jednak kiedy. Pewnego dnia na jednej z lekcji dziewczyna, spoglądając przez okno na niebo zauważa coś nierzeczywistego, coś poza logiką. Spostrzega statek pływający po niebie i słyszy głos, który woła ją po imieniu. Opowiada o tym rodzicom, ale oni uważają, że to halucynacja spowodowana zażywaniem przez nią dużej ilości leków. Jedynym, który sądzi inaczej jest Jason, przyjaciel Azy. Zanim udaje im się w pełni rozwiązać zagadkę, dziewczyna znika z naszego świata. Pojawia się w nowym miejscu – Magonii. W miejscu, gdzie nareszcie może oddychać pełną piersią. Tam dowiaduje się prawdy o swoim życiu. Odkrywa tajemnice, które nie powinny zostać odkryte. Od teraz jej los oraz los całego świata spoczywa w jej rękach. Co zrobi Aza – ocali Magonię czy Ziemię?

Tykać to kijem?: Odkąd ujrzałam zapowiedź tej książki pomyślałam, że będzie to niesamowita historia, którą koniecznie muszę przeczytać. Dlatego, kiedy tylko nadarzyła się okazja, aby się w nią zaopatrzyć nie wahałam się ani chwili.

Bohaterowie: Aza jest żywiołową osobą, która lubi wiedzieć więcej niż przeciętny nastolatek. Interesuje się wieloma aspektami i często jest o krok do przodu z materiałem, który omawiany jest w szkole. Z tego powodu, kiedy pojawia się w Magonii czuje się nieprzygotowana. Nie wie nic na temat istot tam żyjących. Nie wie jak powinna się zachowywać i jakie jest jej zadanie, gdyż nikt nie chce jej nic powiedzieć. Mimo wszystko wydaje się być dość cierpliwa, bo nawet jeśli pozostaje w niewiedzy to mocno się nie awanturuje i nie żąda odpowiedzi, czego ja zdecydowanie bym nie zniosła. Tym bardziej, że wszyscy zdają się wiedzieć po co ona tam jest i oczekują, że ona ma jakieś magiczne zdolności czytania w myślach i sama się domyśli. Niezwykle przeszkadza im to, że nie potrafi zrozumieć swojego udziału w świecie Magonii. Co z tego, że nikt jej nic nie mówi.

Mimo że to głównie Aza opowiada swoją historię, w książce możemy znaleźć również kilka rozdziałów prowadzonych z perspektywy Jasona. Wydaje się być to chłopak podobny do Azy, który również lubi wiedzieć więcej i potrafi odnajdywać niekiedy niepotrzebne nikomu ciekawostki. Jest bardzo mądry jak na swój wiek i zdążył już opatentować kilka wynalazków. Z tego powodu odnalezienie Magonii nie powinno być dla niego wielkim problemem.

Pióro: Autorka ma swój styl, który w niesamowity sposób ubarwia całą historię, dzięki czemu książka wydaje się być jeszcze bardziej magiczna i nie z tej ziemi.

Całokształt: Autorka miała niebanalny pomysł, który wymagał dopracowania. Mówiąc szczerze książka jest intrygująca, niekiedy zabawna i wciągająca. Posiada wiele pozytywów jak bardzo rzeczywiście stworzeni bohaterowie, oryginalny pomysł oraz wspaniała okładka. Jedynym mankamentem jest trochę zbyt wolne poprowadzenie akcji. Niby wydaje się, że wszystko, co zostało w książce przedstawione jest potrzebne to jednak wydaje się również być lekko obciążające akcję i sprawia, że całość nieco się dłuży. Mimo wszystko jednak zadowolona jestem z tego, co otrzymałam, ponieważ dość dobrze się bawiłam przy tej pozycji.

Kasia radzi: Podsumowując całość można powiedzieć, że jest to interesująca opowieść, która sprawia, że mamy ochotę na więcej. Tym bardziej po tak niejasnym zakończeniu, które pozostawiło wiele znaków zapytania w naszej głowie. Mam nadzieję, że kolejny tom zostanie jak najszybciej wydany w Polsce.

Mój osąd: Potężny heros – 8/10

0 komentarze