256. Recenzja „Błąd” - Elle Kennedy

10:47

„Co się, u diabła, dzieje z ludźmi? Doprowadza mnie do szału, z jaką łatwością przyznają sobie prawo do wygłaszania krzywdzących opinii, mając kompletnie gdzieś osobę, którą ranią. Właściwie to nie jestem wkurzona na tych plotkarzy. Jestem wkurzona na tego, kto wymyślił Internet i wręczył wszystkim debilom na tym świecie platformę, na której mogą wypluwać swój jad.”
Autor: Elle Kennedy

Tytuł: Błąd

Seria: Off-Campus #2

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Narracja: pierwszoosobowa – Logan, Grace

Główny bohater: John Logan – 21 lat; Grace Ivers – 19 lat

Romans: Logan + Grace

Ogumienie: Nie wiem z jakiego powodu, ale ta okładka do mnie nie przemawia. Zdecydowanie coś mi w niej nie odpowiada, nie jestem jednak w stanie powiedzieć, co to takiego. Dużo lepsze wrażenie zrobiła na mnie grafika na pierwszym tomie, choć nie różniła się jakoś mocno od tej obecnej tutaj.

Najlepsze zastosowanie: Logan nie ma łatwego życia. Tym bardziej teraz, kiedy jego uczucia zostały ulokowane w złej osobie. Zamiast znaleźć sobie dziewczynę wolną, odpowiadającą jego standardom on, a właściwie jego uczucia postanowiły, że kimś wspaniałym będzie dziewczyna jego najlepszego przyjaciela. Teraz chłopak zamiast spędzać z nimi czas czuje się niezręcznie i nie do końca ma ochotę się z nimi spotykać. Unika ich, a przede wszystkim szuka odskoczni od swoich skomplikowanych emocji. Imprezuje, pije, zalicza coraz więcej dziewczyn. Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem puka do drzwi Grace – dziewczyny, cierpiącej na słowotok, dość nieśmiałej i niepewnej. Mimo to Logan wydaje się być zaintrygowany. Lubi jej towarzystwo i dość specyficzne upodobania. Ma ochotę spędzać z nią coraz więcej czasu i dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Nie chce jednak jej urazić, dlatego popełnia ogromny błąd, który może go kosztować wiele – nawet utratę Grace. Po nocy, gdy wszystko się skończyło dziewczyna wyjeżdża do matki, a Logan pomaga bratu i ojcu. Przez wakacyjne miesiące zmienia się zarówno on, jak i ona. Mimo tego Logan nie zamierza z niej zrezygnować. Zrobi wszystko, aby znów mu zaufała. A ona postara się wykorzystać swoją władzę nad nim.

Tykać to kijem?: Po wspaniałym Układzie nie mogłam doczekać się kontynuacji. Mimo że wiedziałam, że w tej pozycji nie zostaną przedstawione dalsze losy Hannah i Garretta to i tak chciałam jak najszybciej się za nią zabrać. Choć słyszałam, że nie jest to najlepszy tom.

Bohaterowie: W tej części mowa jest o najlepszym przyjacielu Garretta – Loganie. Poznajemy go dogłębniej, dowiadujemy się jak wygląda jego historia. Mamy szansę zapoznać się z jego charakterem i sposobem bycia, który teraz zostaje przed nami w pełni odkryty. W pierwszej części jakoś mocno nie ujęła mnie ta postać, jednak tutaj można dostrzec go prawdziwego i poznać jaki jest naprawdę. Co prawda Garrett nadal pozostaje dla mnie najfajniejszym chłopakiem z całej zgrai (zobaczymy jak będzie po kolejnych częściach), ale bardzo polubiłam Logana. Jego determinację, dobro, chęć do życia, rozbrajający uśmiech. Jest ciekawą postacią. Polubiłam go zwłaszcza za jego pewność siebie, pełną determinacji postawę i pewną dozę słodkości, która niekiedy z niego wyzierała. Może chłopak nie równa się z wspaniałym Garrettem, ale na swój sposób jest cudowny i za to naprawdę go polubiłam.

Jeśli chodzi o Grace to w większym stopniu jestem zadowolona. Przede wszystkim dlatego że nie zgrywała małej dziewczynki. Nie była wielce wystraszona i potrafiła postawić na swoim. Prawdą jest, że nie umywa się do Hannah, która swoim ciętym językiem, zadziornością i upartą postawą skradła me serce, ale Grace również ma swoje pozytywne cechy. Jest całkiem inna, a również potrafiła mnie do siebie przekonać. Spodobał mi się jej styl bycia, choć nie zawsze się z nią zgadzałam. Może nie jest idealna, ale ma w sobie coś interesującego, co wprawia człowieka w zachwyt. Przyjaciółkami raczej byśmy nie zostały, ale koleżankami jak najbardziej. Szkoda, że jest ona tylko postacią książkową.

Pióro: Jak wspominałam przy recenzji Układu, autorka pisze w lekki i przyjemny sposób, dzięki czemu nie ma problemów z zagłębieniem się w akcję. Książkę czyta się w szybkim tempie i naprawdę ciężko jest się od niej oderwać, co jest zdecydowanym plusem.

Całokształt: Cała historia jest nieco inna niż w przypadku tomu pierwszego. Nie jest tak, że obie strony mają problematyczną przeszłość, co zdecydowanie zapisuję na plus. Ponadto cała ta nieco mroczna otoczka nie przesłania nieco słodkiego, rodzącego się między dwójką bohaterów romansu. Nie ma szczególnie wyeksponowanego wydarzenia, do którego zmierza wszystko, co się dzieje w powieści, co jest dość popularne w powieściach typu New Adult, a mamy kilka spraw – ważniejszych lub mniej ważnych. Może ta opowieść nie pochłonęła mnie aż tak mocno jak historia Garretta i Hannah, ale jestem zadowolona z tego, co dostałam.

Autorka przedstawiła całkiem odmienną, nieco bardziej romantyczną, moim zdaniem historię. Pełną wzlotów i upadków. Przede wszystkim jednak jest ona nieco bardziej słodka. Podczas gdy w Układzie dominowały sprzeczki między bohaterami, które podsycały miłość, tutaj gesty są bardziej stonowane, pełne delikatności. Nie sprawia to, że Błąd jest gorszy od pierwszego tomu. Kwestia jest taka, że gustuję bardziej w tych zadziornych postaciach i ta delikatność nie do końca do mnie przemawiała. Ale książkę polubiłam i liczę na więcej interesujących powieści od tej autorki.

Kasia radzi: Niektórzy mówią, że można zapoznać się z Błędem nie mając wcześniej okazji czytać Układu. Ja Wam powiem, że nie jest to dobry pomysł. Co prawda są to całkiem odmienne historie, ale jeśli chce się zachować chronologię to nie warto zaczynać od tej powieści. Co prawda nie ma tu napisane zbyt wiele na temat relacji Garretta z Hannah, ale i tak odradzam zaczynanie tej serii od Błędu. Polecam jednak zapoznać się z nią, jeśli już zna się Układ i chce się dowiedzieć jak się ma Logan.

Mój osąd: Potężny heros – 8/10

0 komentarze