Czytelnicze podsumowanie II kwartału 2016 roku

11:19

I tak minęły kolejne trzy miesiące roku. Już pół roku za nami. Ten czas pędzi nieco za szybko, przynajmniej moim zdaniem. Jeśli chodzi o książki przeczytane przeze mnie w ciągu tych sześciu miesięcy to powiem Wam, że jest dobrze i nie zalegam aż tak mocno ze swoim wyzwaniem tegorocznym. Może idealnie nie jest, ale bardzo źle też nie. Natomiast teraz skupmy się na tych ostatnich trzech miesiącach. W II kwartale 2016 przeczytałam 25 książek, z czego jestem zadowolona. Wszystkie zamieszczam poniżej, a następnie przejdziemy do wyboru najlepszych i najgorszych.



Przyznaję się, że miałam nieco kłopotów z tą kategorią. Przede wszystkim dlatego, że przeczytałam wiele książek z pięknymi okładkami, a niewiele z tymi paskudnymi. Wybrać jednak muszę, dlatego zdecydowałam się na Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender by Leslye Walton. Ta pozycja urzeka świetną okładką i pięknem z niej bijącym.

Jak wspominałam było nieco problemów, ale zdecydować się musiałam, dlatego nieco na siłę wybór padł na Mroczne szaleństwo by Karen Marie Moning. Może okładka nie jest wielce szkaradna, ale spośród tego, co miałam do wyboru zdecydowanie znajduje się w gronie tych brzydszych.


Tutaj nie miałam większych kłopotów. Zdecydowanie tytuł najlepszej bohaterki wędruje do Wolhy Rednej z książki Zawód: wiedźma by Olga Gromyko. Ta dziewczyna jest świetna! Posiada niesamowite poczucie humoru, podejmuje dość ciekawe decyzje i pomysły ma niekiedy zbyt zwariowane. Bardzo ją lubię i czekam na więcej książek na jej temat.

Tutaj miałam małe kłopoty, ale w końcu zdecydowałam się na Tori, która jest główną bohaterką w powieści Pasjans by Alice Oseman. Nie jest to dobrze dopracowana postać. Poza tym jest dość chaotyczna, pełna sprzeczności i brak jej umiejętności racjonalnego myślenia. Zdecydowanie nie jest to ktoś, kogo chciałoby się mieć w gronie znajomych.



Jeśli chodzi o Dwór cierni i róż by Sarah J Maas to jako najlepszego bohatera mogłam wybrać tylko i wyłącznie Luciena. On jest świetny, choć jak zaznaczałam w recenzji nie powinien być w związku z główną bohaterką i liczę, że do tego nie dojdzie. Mam nadzieję, że odnajdzie inną miłość, bo zdecydowanie na to zasługuje.

Tu miałam nieco kłopotów. W końcu zdecydowałam się na Caina z Wypowiedz jej imię by James Dawson. Nie jest to jakiś okropny bohater, ale nie do końca mi podpasował. Wydaje się być nieco zbyt nijaki i pozbawiony charyzmy. Raczej nie przepadam za tego typu osobami. Tym bardziej, że jest on nie do końca dopracowany i brak mu ciekawych cech.



Przyznaję bez bicia, że w tej kategorii mocno ponaciągałam. Co prawda lubię romans ukazany w książce Pożar by Brandon Sanderson, jednak nie na tyle, żeby umieszczać go jako zwycięzcę. Niestety nie miałam żadnego innego pomysłu. Gdybym mogła umieszczać jedną książkę w kilku miejscach to w tej dodatniej kategorii pojawiałaby się tylko jedna.

Tu również nieco naciągnęłam, ale już mniej niż w przypadku tej pierwszej. Relacja w książce Co ze mnie zostało by Kat Zhang w ogóle do mnie nie przemawia. Uważam, że jest naciągnięta, zbyt na siłę. Po prostu tak, aby jakiś romans się pojawił, jednak całkowicie bez sensu i przyszłości.


Tak naprawdę do każdej z kategorii pojawiały się problemy. W tej nie było aż tak źle, choć również musiałam się zastanowić nim dopasowałam odpowiednie pozycje. W ten sposób tytuł największego zaskoczenia wędruje do Mojego życia obok by Huntley Fitzpatrick. Zupełnie nie spodziewałam się, że ta pozycja będzie tak dobra. Może nie jest idealna, ale ma wiele pozytywów.

Słysząc tyle pozytywnych opinii na temat Pojedynku by Marie Rutkoski byłam zawiedziona, że jest ona tak przeciętna, pełna nijakich postaci i nie do końca sensownego wątku miłosnego. Sama walka o tereny przedstawione w powieści jest ciekawa, jednak brak jej dobrego wykończenia.


Tę książkę mogłabym umieścić w każdej z powyższych kategorii (może poza najlepszym bohaterem, bo nie było żadnego wyróżniającego się szczególnie. Promyczek by Kim Holden pełen jest miłości, radości z życia, barwnych postaci i ciekawej opowieści zabarwionej nieco bólem i pożegnaniem. Wszystko to tworzy piękną i nieprzeciętną opowieść, do której chce się wracać.

O ile z wyborem najlepszej książki nie miałam problemów, o tyle z najgorszą nieco się pojawiło. Bez słów by Mia Sheridan to najgorzej oceniona pozycja w ciągu tych trzech miesięcy i dlatego się tutaj znalazła, choć nie nazwałabym jej aż tak złą. Posiada wiele wad, jednak jest dobrze dopracowana. Wybrać coś jednak musiałam, stąd ta decyzja.

0 komentarze