Czytelnicze podsumowanie roku 2016

11:02

Tak, wiem - trochę późno na podsumowanie roku. Niestety, wyszło jak wyszło. Styczeń na studiach to bardzo intensywny miesiąc, dlatego nie miałam możliwości wcześniej się za to wszystko zabrać. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, bo dzisiaj chciałabym pokazać Wam jakie książki przeczytałam i które z nich podobały mi się, a które wręcz przeciwnie. Jeśli chcecie zobaczyć jakie pozycje biorą udział w tym zestawieniu polecam kliknąć tutaj lub tutaj. A teraz przejdźmy do rzeczy.


Chyba niewielu mógł zdziwić ten widok. Zwłaszcza, że uwielbiam serię o kruczych chłopcach i okładki do niej uważam za mistrzostwo świata. Również tę, prześliczną, która skradła moje serduszko. Przebudzenie króla by Maggie Stiefvater zdecydowanie zasłużyło na wyróżnienie.

Przeczytałam naprawdę mało książek z brzydkimi okładkami. Może obudziła się we mnie sroka okładkowa i teraz czytam same śliczne wydania? A może po prostu wydawnictwa bardziej się starają w tej materii? Nie wiem. Wiem za to, że wybrać coś musiałam i z jakiegoś nieznanego mi do końca powodu wybór padł na Oddychając z trudem by Rebecca Donovan. Lubicie tę okładkę?

Tu wybór nie był łatwy. Przeczytałam zbyt wiele książek z ciekawymi bohaterkami, które bardzo polubiłam. Jednak na ich tle wyraźnie odznacza się Wolha Redna, czyli postać z książki Zawód: wiedźma by Olga Gromyko. Zabawna, niekiedy pechowa, ale mimo wszystko bardzo interesująca. Aż chce się poznawać dalsze jej przygody.

Z kolej tutaj nie miałam większych kłopotów z wyborem. Szanowna Brooke, czyli główna bohaterka książki Real by Katy Evans w pełni zasłużyła na tę "nagrodę". Bardzo mi się nie podobał jej sposób bycia oraz to jak wzdychała przez całą pozycję do Remingtona. Tak bardzo miałam jej dość już po pierwszych kilkunastu stronach, że aż się dziwię, że dotrwałam do samego końca.

Kelsier to najlepszy bohater jakiego miałam okazję poznać. Naprawdę. Skradł całkowicie moje serce. Uwielbiam tego człowieka i tak bardzo chciałabym poznać go w rzeczywistości, że to aż boli. Jeśli chcielibyście go poznać to koniecznie przeczytajcie Z mgły zrodzonego by Brandon Sanderson. Możliwe, że spodoba się Wam nie tylko on, gdyż Pan Sanderson tworzy bardzo realistyczne i ciekawe postaci.

Tu miałam nieco kłopotu, ale przejrzałam wszystkie plebiscyty z zeszłego roku i doszłam do wniosku, że z wymienionej czwórki to właśnie Kima z Ognistego oczyszczenia by Francesca Haig najmniej do mnie przemówił. Poza tym był najbardziej papierową i sztuczną postacią jaką miałam okazję poznać w 2016 roku.

Hannah i Garrett to jedna z najcudowniejszych par z jakimi miałam do czynienia w książkach. Oni są cudowni, kiedy się przekomarzają i kiedy wyrażają sobie uczucia. Ich uparte charaktery i niemożność odmówienia rzuconemu wyzwaniu sprawiają, że są jeszcze ciekawsi. Koniecznie sięgnijcie po Układ by Elle Kennedy, jeśli szukacie podobnej relacji i świetnej miłości z ciekawymi bohaterami.

Wiedziałam, że wybór najgorszego romansu nie będzie łatwy. Ale na coś musiałam się zdecydować, dlatego stwierdziłam, że ten tytuł przypadnie Aysel oraz Romanowi z książki Moje serce i inne czarne dziury by Jasmine Warga. Romans wymuszony, niepotrzebny i sztuczny. Bardzo słaby.

Kilka książek zasłużyło na wyróżnienie w tej kategorii. Aż jestem zdziwiona tym, że poznałam tyle pozycji zaskakujących i innych od tych, które czytałam do tej pory. Jednak na szczególne wyróżnienie zasłużyła książka Nasze szczęśliwe czasy by Gong Ji-Young, czyli pozycja mało znana, niedoceniana, która przeszła bez echa, a nad którą zdecydowanie warto się pochylić. Polecam Wam z całego serca.

Nie łatwo było wybrać rozczarowanie roku. Bo pojawiło się kilka książek, po których spodziewałam się więcej. Jednak chyba Co ze mnie zostało by Kat Zhang najbardziej mnie zawiodło. Czekałam na tę książkę bardzo mocno, zanim pojawiła się w Polsce to nawet chciałam ją kupić po angielsku. Miałam chyba wobec niej za duże wymagania.

Nie mogło być inaczej. W tej kategorii bezsprzecznie musiał zwyciężyć Promyczek by Kim Holden. Może nie jest to wielce ambitna lektura, może ogromnego przesłania nie wnosi, może jest wiele spraw, do których można się przyczepić, ale nic nie zabierze mi uważania jej za jedną z najlepszych książek jakie udało mi się przeczytać. Wy możecie jej nie lubić, uważać za słabą, ale nie powiecie, że ja również mam tak sądzić, bo ja zdania nie zmienię.

Obiecuję, że w tym roku nie przeczytam trzeciej części serii After, bo po jej przeczytaniu już mogłabym wytypować ją do najgorszej książki roku. Choć początkowo obiecywałam sobie, że dokończę ten cykl, to po przeczytaniu Już nie wiem, kim bez ciebie jestem by Anna Todd doszłam do wniosku, że moje zdrowie psychiczne nie pozwoli mi na to.

Do zestawień postanowiłam dodać nową kategorię, czyli Nagrodę specjalną. Raz będę wyróżniała najlepszą kontynuację, raz najlepsze czy najgorsze zakończenie. Nigdy nie wiadomo co i nigdy nie wiadomo ile nagród przyznam! Dzisiaj postanowiłam wyróżnić Pana Remigiusza Mroza jako odkrycie roku 2016. W maju na targach książki w Warszawie kupiłam Kasację i od tamtej pory uzupełniam swoją biblioteczkę o kolejne tytuły tego Pana. Jestem zachwycona tym, co przedstawia nam w swoich książkach - interesującymi historiami, niesamowitymi postaciami. Dzięki temu Panu zaczęłam doceniać kryminał. Mam nadzieję, że w tym roku przeczytam jeszcze więcej książek z tego gatunku i jeszcze więcej pozycji autorstwa Pana Mroza.

0 komentarze