Czytelnicze podsumowanie II kwartału 2017

17:43

I minął kolejny kwartał, już pół roku za nami! Ja nie wiem, kiedy to wszystko zleciało. Dopiero zaczynaliśmy styczeń, miałam pierwszą sesję, a teraz mam już wakacje. Przyszedł dziś czas, aby podsumować ostatnie trzy miesiące pod względem książkowym. Ogólnie, jestem raczej zadowolona, ponieważ udało mi się przeczytać 24 książki. Myślałam, że będzie gorzej, bo miałam różne zastoje, ale na szczęście wyszło dobrze. Poniżej macie okładki tychże pozycji, natomiast pod nimi rozpoczynamy zabawę.



Kiedy zobaczyłam w jaki sposób powstaje ta okładka, byłam oczarowana. Wyglądało to pięknie, a efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Jestem zachwycona tym, jak wygląda i jakie detale zostały dodane. Pył ziemi zdecydowanie zasługuje na tytuł najlepszej okładki.

Z kolei grafika ukazana na książce Cela 7 od początku mi się nie podobała. Całość zupełnie ze sobą nie gra i wygląda dość dziwacznie. A ten ptak wcale nie wygląda na wróbla, a o nim jest mowa w powieści.


W Imperium burz jest dużo bohaterek, więc pewnie się zastanawiacie o kogo chodzi. Oczywiście, że o Manon! Jedna z najciekawszych i najlepiej wykreowanych postaci, z jakimi miałam do czynienia.

Jeśli znacie O wiele więcej to wiecie, że wybór może być tylko jeden — Miranda. Irytowała mnie do pierwszych stron. Jej podejście do życia i sposób realizacji swoich celów nie był zbyt dobry. Poprawiła się pod koniec, ale zdecydowanie nie na tyle, abym ją polubiła.



Bardzo lubię panów wykreowanych przez Olgę Gromyko, dlatego Rolar również mi się spodobał. Może i nie jest najwspanialszy (Len od zawsze na zawsze na pierwszym miejscu), ale zdecydowanie go lubię i liczę na więcej.

Ze skrajności w skrajność. W pierwszym tomie Merik mnie zachwycił i pokochałam go, ale tutaj zachowuje się jak zupełnie inna osoba. Nie mogłam go znieść, dlatego znalazł się w rankingu na tym niechlubnym miejscu.


Uwielbiam książki z serii Promyczek od Kim Holden, dlatego musiałam gdzieś tutaj umieścić Franco. Jedna nie było to na siłę. Naprawdę uważam, że Franco i Gemma to cudowna para, a ich romans został świetnie przedstawiony.

Do Elli i Michy jak zwykle nie mogłam się przekonać i nadal nie do końca kupuję ich relację, dlatego nie ma co się dziwić, że tutaj ich umieściłam. Zdecydowanie jeden z gorzej przedstawionych romansów.

Widziałam wiele pochlebnych opinii na temat Siedmiu minut po północy, ale i tak byłam zaskoczona, że aż tak bardzo mi się spodobała. Niesamowita historia.

Tak, Kanciarze zupełnie mnie zawiedli. Po Szóstce wron byłam zachwycona i nie mogłam doczekać się tego tomu, ale autorka zrobiła coś okropnego. Rozmemłała całą akcję i wszystkich bohaterów. Nie podobało mi się bardzo wiele rzeczy, ale nie będę o tym wspominać. Powiem tylko tyle, do tej pory nie mogę patrzeć na tę książkę.


Zupełnie niespodziewanie ta książka mi się spodobała. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale jestem zachwycona tym wszystkim, co się wydarzyło. Uwielbiam i zachęcam Was do zapoznania się!

Z kolei Sieć podejrzeń jest książką, w której nic się nie dzieje, a akcja nie prowadzi do niczego, dlatego nie polecam jej i uważam za jedną z gorszych pozycji, jakie miałam okazję poznać.


Jeśli będziecie chcieli trochę więcej dowiedzieć się o tych książkach i moich powodach, dlaczego znaleźli się właśnie na tych a nie innych miejscach, zapraszam Was jutro na kanał, gdzie pojawi się filmowa wersja Książkowego plebiscytu!

0 komentarze