„Szamańskie tango” — Aneta Jadowska

08:53


UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ CZĘŚCI [SZAMAŃSKI BLUES]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Seria: Szamańska seria #2

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Narracja: pierwszoosobowa — Witkacy

Główny bohater: Piotr 'Witkacy' Duszyński — ok. 40 lat

Najlepsze zastosowanie: Przyzwyczajenie się do myśli, że ma się córkę nie jest łatwe. Zwłaszcza, kiedy jest ona nastolatką i potrafi rozmawiać z duchami. Witkacemu nie przyszło to z łatwością. Kurczaczek stał się elementem jego życia, jednak zdarza mu się przez przypadek zabrać ją na miejsce zbrodni i zapomnieć o tym, że wziął ją ze sobą. Szaman stara się jak najlepiej dbać o córkę, dlatego zapisał ją do szkoły Nisima, aby mogła zrozumieć swoje umiejętności. Jednak Wiktoria jest niezwykle ambitną dziewczyną i uczenie się tego, co powinna opanować jako kilkuletnia dziewczynka jest dla niej uciążliwe. Wolałaby być najlepsza, odpędzać duchy, przeganiać upiory, być najwspanialszym szamanem. Jednak dziewczyna nie wie, że jest to niezwykle niebezpieczne, a zabawa w bohatera może się źle skończyć. I to nie tylko dla niej.

Bohaterowie: Nie byłam nigdy wielką fanką Witkacego. Lubiłam go wystarczająco, aby zacząć czytać serię z nim w roli głównej, jednak nie powiedziałabym, że darzyłam go ogromną sympatią. Zdania swojego nie zmieniłam po przeczytaniu Szamańskiego bluesa, jednak w Szamańskim tangu już coś zaiskrzyło. Zaczynam dostrzegać w nim coś naprawdę wyjątkowego. Ma on w sobie coś niepowtarzalnego i nietypowego. Specyficzny sposób bycia i podejścia do świata. W tym tomie zostało to mocniej wyartykułowane, dlatego mocniej poczułam jego osobowość i zrozumiałam go. Teraz z niecierpliwością czekam na trzecią część. Autorka rozbudziła moją ciekawość rozwinięciem tej postaci. Bardzo ciekawi mnie, co wydarzy się w ostatnim już tomie jego przygód.

Jednak poza Witkacym mamy jeszcze kilka interesujących postaci. Przede wszystkim Sępa, który jest niezwykle specyficzny, i to jeszcze bardziej niż Witkacy, a to nie lada wyzwanie. Cieszę się, że dowiedzieliśmy się nieco więcej na jego temat, dzięki temu zdaje się być naprawdę ciekawą i barwną postacią. Zwłaszcza jego pomysłowość w niektórych aspektach mnie ujęła, a także dość podobny, mimo wszystko, sposób myślenia do Witkacego. Jednak to nie jedyna interesująca postać. Pojawia się również Harfiarka oraz Wędrowiec. Z wszystkich bohaterów bardziej pobocznych, to właśnie oni przykuli moją uwagę. Nie powiem Wam na ich temat zbyt wiele, ponieważ lepiej poznawać ich samemu, mają dość interesujące historie. Jednak polecam zwrócić na nich uwagę.

Całokształt: Pierwszym, co rzuca się w oczy, kiedy tylko otworzymy książkę, są piękne ilustracje autorstwa Magdaleny Babińskiej. Jest ich naprawdę dużo, chyba tylko Akuszer Bogów ma porównywalną ilość. Ponadto są przecudowne. W świetny sposób komponują się z treścią, a także w większości przypadków wpasowują się w mój obraz bohaterów. Jestem pod wrażeniem zdolności Pani Magdaleny i czekam na więcej ilustracji jej autorstwa, i to nie tylko do książek Anety Jadowskiej.

Co do całości Szamańskiego tanga, będąc całkowicie szczerą, muszę powiedzieć, że spodobała mi się ta część dużo bardziej od jedynki. Mamy interesujące wydarzenia, o których nie chcę zbyt wiele powiedzieć, a także świetnie dopracowanych bohaterów, którzy świetnie pasują do klimatu opowieści i czasami zupełnie nas zaskakują. Nie wiem, co jeszcze mogłabym powiedzieć na temat tej książki, ponieważ zawsze kiedy oceniam książki Anety Jadowskiej zdaje mi się, że zdradzam zbyt wiele. Dlatego poprzestanę na tym.

Kasia radzi: Jeśli polubiliście się z Witkacym w Szamańskim bluesie na pewno nie muszę Was przekonywać, abyście sięgnęli po ten tom. Jednak mogą być tutaj osoby, który jeszcze nie poznały szamana, albo nawet w ogóle nie mieli nic do czynienia z Anetą Jadowską. Na tę chwilę nie jestem w stanie powiedzieć jak bardzo podoba mi się ta trylogia, ponieważ jeszcze nie ma trzeciego tomu, jednak po tych dwóch jestem naprawdę zadowolona, dlatego bardzo serdecznie bym ją poleciła fanom urban fantasy. Tego UF z facetem w roli głównej. Albo w ogóle UF. 

Mój osąd: Potężny heros — 8/10

0 komentarze