Wróciłam! Kilka słów o przyszłości bloga

17:24


Ciężko jest zacząć pisać po tak długiej przerwie. To naprawdę dziwne uczucie, kiedy zaczynasz coś klikać na tej klawiaturze, mimo że nie pisało się do Was przez jakiś miesiąc. Ale teraz chciałabym wrócić. Dzisiejszy post jest zapowiedzią tego, co będzie się działo w tym roku na blogu i (mam nadzieję) na kanale. Chciałabym Wam w tym poście wyjaśnić parę kwestii, bo można powiedzieć, że nieco się zmieni. Na lepsze czy na gorsze, tego nie wiem, choć oczywiście liczę na to, że jednak na lepsze.

Nowy rok, „nowy” blog?

Jak wspominałam już wcześniej, planuję wprowadzenie kilku zmian, jeśli chodzi o bloga. Nie będzie to coś bardzo drastycznego i myślę, że będzie wprowadzane dość powoli. Wszystko zależy od tego jak mi czas pozwoli, dlatego myślę, że nie będziecie tak mocno wszystkiego odczuwać. Jednak chciałabym wyjaśnić parę kwestii i powiedzieć Wam, co planuję, jednak pewna jestem, że część tych spraw nie dojdzie do skutku, bo albo będą bardzo trudne do zrealizowania, albo zupełnie o nich zapomnę.

W każdym razie, jeśli chodzi o książkowe kwestie: do recenzji dorzucane będą na samym końcu grafiki „Dla fanów”. Dzięki temu mniej więcej będziecie wiedzieć czy dana pozycja Wam się spodoba, na podstawie tego, czy ta poprzednia się podobała. Możliwe, że przy niektórych recenzjach tego nie będzie, ale to raczej ze względu na to, że zawsze mogę sięgnąć po nowy gatunek, dlatego nie będę miała w przeczytanych czegoś podobnego.

Ponadto myślę, że wrzucała będę stosiki nie co miesiąc jak było do tej pory, a co dwa miesiące. Zastanawiam się jeszcze nad zlikwidowaniem Książkowego plebiscytu, jednak jeszcze nie jestem pewna. Ewentualnie zamiast robić rozliczenia kwartalne, będę robiła półroczne. Wybaczcie, ale to wszystko wina studiów. Nie ma sensu robić rozliczenia z trzech miesięcy, kiedy przeczytało się 15 książek, a 12 musisz wrzucić w kategorie ;)

Chciałabym także wprowadzić newsletter, jednak wiem, że może być to dość pracochłonne, tym bardziej w takiej formie, jaką sobie wymyśliłam. Ponadto mam zamiar wprowadzić mini-recenzje. Będą się pojawiały albo na blogu, gdzie w jednym poście będę oceniać kilka książek, albo właśnie w newsetterze. Na tę chwilę nie jestem w stanie Wam tego powiedzieć, ale mam nadzieję, że przynajmniej te mini-recenzje dojdą do skutku. Jeśli z newsletterem się nie uda, nie będę mocno płakać, choć pewna jestem, że mógłby być ciekawą inicjatywą, ale kwestia czasu może mi przeszkodzić w jego realizacji.

Będzie także pojawiało się więcej postów okołoksiążkowych, w których będę przedstawiała Wam najlepsze bohaterki, najbardziej irytujące bohaterki i inne ciekawe rzeczy (to tylko przykłady, więc mogą się nie pojawić). Mam zapisanych naprawdę wiele pomysłów, mam nadzieję, że Wam się spodobają.

Luźno książkowo związana jest kwestia postów na temat polonistyki. Myślałam o tym, aby wprowadzić cykl odnośnie tego, jak od środka wygląda filologia polska i czy warto się na nią wybrać. Ponadto myślałam o ocenianiu lektur, ale myślę, że to chyba trochę przesada :D

Poza tymi wszystkimi książkowymi sprawami chciałabym poszerzyć w ogóle tematykę bloga. Częściowo już to zrobiłam, ponieważ wprowadziłam Warto posłuchać, ale teraz chciałabym też trochę poopowiadać Wam o filmach, animacjach, sporcie, a także, jeśli będziecie mieli ochotę, nieco faktów o sobie. Bo wydaje mi się czasami, że ten blog jest bezosobowy i gdybyście mieli mnie jakoś scharakteryzować tylko na podstawie tego, co publikuję, mielibyście naprawdę duży kłopot. Dlatego mam zamiar trochę napisać o sobie, a także o tym, co robię, czego słucham, co oglądam i tak dalej. Myślę, że kwestie sportowe też zaczną być poruszane, ale raczej na social mediach, nie na blogu, choć kto wie? Może jak będę miała wiele do powiedzenia to i tutaj coś skrobnę?

A co dalej z kanałem?

Nie do końca jestem pewna. Z jednej strony chciałabym go prowadzić i podoba mi się pomysł gadania do Was, jednak problemem jest to, że nie mam odpowiedniego sprzętu ani za bardzo możliwości, aby nagrywać wystarczająco często, aby miało to jakikolwiek sens. Nagrywanie w domu jest okej, ale kiedy jestem tam co drugi tydzień wychodzi na to, że w jeden weekend powinnam nagrywać cztery filmy, aby pojawiały się dwa w każdym tygodniu. Nie jest to niemożliwe do zrobienia, ale nie wiem czy się uda. Możliwe, że będę próbowała, ale na razie nie jestem w stanie powiedzieć nic konkretnego.

Wydaje mi się, że te najważniejsze zmiany Wam przedstawiłam. To jednak nie są wszystkie. Mam trochę niespodzianek w zanadrzu, abyście się nie nudzili. Mam nadzieję, że wszystko (albo znaczna część), co sobie zaplanowałam, wejdzie w życie i blog będzie wyglądał tak, jak chcę, żeby wyglądał i tak, żeby Wam się podobał. Na razie wracam powoli do pisania — niebawem pojawią się zapowiedzi oraz recenzje Pojedynku od Mercedes Lackey i Słodkich rozkoszy od Christiny Lauren. Do następnego razu!

PS Dajcie znać, które zmiany uważacie za dobre, a które za zupełnie zbędne. Będę wdzięczna za każdą opinię! <3

0 komentarze