Dlaczego nie lubię „TharnType”?

 

Najlepsza bl drama 2019 roku! Zachwyty nad nią nie mają końca — jest piękna, seksowna, porusza ważne tematy w sposób bardzo dobry i przemyślany! Po prostu każdy powinien ją obejrzeć!

 

Tyle, że zdecydowanie nie.

 

Tak, TharnType jest bardzo zachwalaną dramą i w 2019 roku, kiedy się pojawiła zrobiła duży szum, prawda jest jednak taka, że toksyczność tej dramy przewyższa wszystkie inne, które do tej pory oglądałam. Właśnie dlatego z okazji swojego roku w bl dramach postanowiłam w końcu napisać swoją opinię na temat TharnType — zbierałam się do tego odkąd tylko ją obejrzałam, więc trochę sobie przeleżała w mojej głowie.

 

O czym jest TharnType?

W dużym skrócie — Type będąc dzieckiem został seksualnie wykorzystany przez mężczyznę, od tamtej pory nienawidzi gejów. Dla niego każdy homoseksualny mężczyzna szuka tylko okazji, aby dobrać się do majtek drugiego faceta, bez względu na jego sprzeciwy. Los przed Typem stawia na pierwszym roku studiów nową przeszkodę — okazuje się, że jego współlokator, Tharn, jest gejem. Kiedy Type się o tym dowiaduje, próbuje przekonać Tharna, aby zmienił pokój. Tharn jednak uważa, że jego orientacja nie powinna być czymś, co powinno mieć wpływ na ich relację. Ich znajomość zaczęła się od nienawiści — powinni jednak uważać, czego nienawidzą, bo mogą to dostać.

 

Gdzie oglądać TharnType?

Legalnie TharnType obejrzeć można na LineTV z angielskimi napisami — linki dla międzynarodowych fanów do wszystkich odcinków znajdziecie tutaj. Zastanawiałam się czy podać w ogóle to, gdzie można obejrzeć, ale stwierdziłam, że lepiej podzielić się informacją niż żebyście szukali i skończyli na nielegalnej stronie. Mogę dramy nie lubić, ale nie uważam, żeby oglądanie jej z nielegalnego źródła było czymś dobrym.

 

Trzy słowa bez spoilerów

Po obejrzeniu tylko pierwszego odcinka wiele osób przestaje oglądać tę dramę i szczerze mówiąc ja sama zrobiłam sobie kilkudniową przerwę po tym odcinku, bo nie byłam pewna czy chcę w to dalej iść. Ale poszłam i nadal się zastanawiam, jak wytrwałam. Zacznę jednak od dobrej rzeczy — uważam, że gra aktorska w tej dramie jest na naprawdę dobrym poziomie, aktorzy dobrze oddali postaci i ich charaktery, ale w sumie to na tym kończą się moje pozytywne emocje względem tej serii. Cała historia jest źle poprowadzona, najważniejszy problem kompletnie olany, a relacja budowana jest na bardzo chwiejnych posadach — nadal zastanawiam się jak oni przetrwali dłużej niż tydzień…

 

CZĘŚĆ SPOILEROWA

Nie umiem mówić o wszystkich negatywnych aspektach tej serii bez przywołania konkretnych scen, dlatego jeśli nie chcesz wiedzieć, co tam się dzieje to zatrzymaj się tutaj. Wróć, kiedy obejrzysz całość.

 

Najbardziej toksyczna relacja jaką widziałam

Zacznijmy od tego, że Tharn w początkowych odcinkach zaczyna domyślać się, że Type został w młodości wykorzystany seksualnie przez mężczyznę i to właśnie dlatego jest negatywnie nastawiony do wszystkich gejów. I Tharn zamiast próbować przekonać go, że nie wszyscy geje chcą wykorzystać drugiego mężczyznę, sam zaczyna wykorzystywać Type’a.

 

Po pierwsze, kiedy Type się spija, Tharn układa go w swoim łóżku i nie dość, że kładzie się obok niego, to jeszcze częściowo go rozbiera i co najgorsze, całuje go i zostawia malinki. A na drugi dzień wmawia Type’owi, że sam tego chciał. NIE NIE NIE NIE. Nie lubię Type’a i nie lubiłam go od pierwszej sceny, w której go zobaczyłam, ale nie tak się traktuje chłopaka, który raz w życiu już został wykorzystany seksualnie i nadal tego nie przepracował…

 

Po drugie, scena w łazience. Type idzie pod prysznic, po chwili dołącza do niego Tharn, który robi mu loda, mimo że Type wyraźnie tego nie chce — to  jest MOLESTOWANIE SEKSUALNE. Moja czerwona lampka w tym momencie świeciła tak mocno, że mogłaby kogoś oślepić.

 

To są dwie sceny zanim oni stwierdzili, że będą parą. Pomijam kwestię tego, jak to się wydarzyło, że są razem, bo to wcale najgorsze nie jest w całym tym bagnie. Kwestia jest jednak taka, że relacja między nimi jest bardzo toksyczna — Type traktuje Tharna bardzo przedmiotowo, spokojnie można by też tam szukać psychicznej przemocy, co równie złe, fizyczną też znajdziecie. Type nie jest spokojną osobą i od razu to po nim widać. Oni nawzajem przepychają się, wymagają od siebie, mówią o sobie jako o swojej własności, przepraszają za coś, za co przepraszać nie powinni. Ogólnie, jest źle.

 

To tylko seks

Prawda jest taka, że całą tę relację można sprowadzić do seksu, od którego wszystko się zaczęło. Tam nie ma żadnej głębi — jest tylko zazdrość, złość i ciągły seks. Dla mnie dobitnie to widać w prezencie urodzinowym Tharna od Type’a — chłopak dał mu całe pudło różnego rodzaju prezerwatyw. Może byłabym to jeszcze w stanie zrozumieć po kilku tygodniach znajomości, ale po miesiącach…

 

No to dlaczego ludzie lubią TharnType?

Ta drama to hit. Jak w tym roku wychodził drugi sezon to wszyscy nie mogli się doczekać, bo wreszcie ludzie mieli szansę wrócić do swoich ulubionych bohaterów. Ale  w sumie to dlaczego dwa lata temu zrobiła taką furorę?

 

Chemia

Ja wiele mogę tej dramie odebrać, ale chemii między bohaterami nie dam rady. Myślę, że właśnie ta chemia w połączeniu z po prostu ogromną ilością scen pocałunków i seksu po prostu zrobiły swoje. Ludzie wreszcie dostali serię, gdzie główni bohaterowie nie całują się tylko raz w ostatnim odcinku i po prostu bardzo chętnie to kupili. Trochę się nie dziwię, bo jednak takie gorące sceny są chętnie oglądane — zobaczcie nawet odcinki dram na YT, gdzie na miniaturce jest scena z pocałunku, liczba odtworzeń w porównaniu z pozostałymi częściami odcinka jest często ogromna.

 

Brak schematycznego elementu dramy

Bl dramy bazują albo na złej dziewczynie/byłej dziewczynie, zazdrości jednego z bohaterów czy sytuacji, która została źle zinterpretowana — w skrócie, najczęściej brak komunikacji sprawia, że wszystko się wali. W TharnType ten element został zmieniony. Tak, mamy dramatyczne wydarzenia w przedostatnim odcinku dramy, ale są one dużo ciekawsze, bardziej zajmujące i intrygujące niż to, co można dostać w pozostałych tajskich bl dramach. O co dokładnie chodzi Wam nie powiem, ponieważ to jest akurat element, który warto poznać samemu. Sprawa jest dużo bardziej głęboka i warta uwagi.

 

Bohater, który jest gejem

Tak, dobrze czytacie. W bl dramach panuje ogromny trend zwany gay-for-you — pisałam o nim również w wpisie dotyczącym 5 rzeczy, których nie lubię w bl dramach. W skrócie chodzi o to, że bohaterowie nie są gejami, ale lubią tego jednego chłopaka. Bo tu nie chodzi o płeć, a o tę konkretną osobę — uważa się, że jest to bardziej romantyczne niż bycie gejem/osobą biseksualną/panseksualną etc. Można więc powiedzieć, że Tharn będący openly gay jest dużą zmianą — zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że miewał chłopaków w przeszłości. Dlatego myślę, że zrezygnowanie z tego tropu gay-for-you (przynajmniej w przypadku Tharna) było pozytywnie odebrane przez widzów.

 

W dużym więc skrócie — romantyzowanie toksycznego związku nie jest fajne. Bardzo mam gdzieś fakt, że to tylko fikcja, tylko drama, to nie jest realny świat, bo przykro mi, ale jednak nie powinno się przekazywać takich wartości.


Myślę, że ode mnie to tyle. Było długo, ale nadal niewyczerpująco — pewnie gdybym wcześniej zebrała się do skomentowania tej dramy znalazłabym jeszcze więcej elementów do opisania. Pozostawiam jednak Wam decyzję, czy chcecie sprawdzić na własnej skórze tę dramę, czy jednak sobie darujecie. Pamiętajcie jednak, aby korzystać z legalnych źródeł!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.